Maciej Łopiński: I pada? Leje! "Dziś widać jak bardzo go brakuje. Nam wszystkim. W każdej dziedzinie"

No i stało się! Nie tylko korzystam z laptopa, posługuję się smartfonem, ale wszedłem w posiadanie iPada.

„Tablet to urządzenie wygodne, nowoczesne i rozwojowe” – napisała do mnie (oraz 459 innych osób) pani marszałek Sejmu, dodając:

„jego największą zaletą jest jednak to, że jego używanie jest naturalne i intuicyjne”.

Znalazłem się więc w elitarnym gronie parlamentarzystów, zupełnie jak bym był członkiem Bundestagu albo Izby Gmin. A pani marszałek dodatkowo zadeklarowała, że pomoże mi się z nim (tzn. z tabletem) oswoić.

Choć więc dowiedziałem się z prasy, że za pomocą iPada Ewa Kopacz nie tylko będzie mogła przysyłać mi druki sejmowe, ale też kontrolować, czy przykładnie siedzę na sali plenarnej, nawet gdy nie ma głosowań, czy popijam w barze „za kratą”, czy też opozycyjnie knuję w „Szpilce”, „Szparce”, albo innej „Szpulce”, to jednak zacząłem się oswajać. Może nie jestem nowoczesny, zapewne powiedzieć o mnie „rozwojowy” byłoby (w moim wieku!) sporą przesadą, natomiast bezsprzecznie jestem wygodny, dlatego uparcie czytam podręcznik użytkownika.

I kiedy tak miotam się między laptopem, smartfonem a tabletem, z nostalgią wspominam mojego świętej pamięci szefa i przyjaciela, który mając w ręku starą Nokię, radził sobie z największymi wyzwaniami współczesności. Dziś widać jak bardzo go brakuje. Nam wszystkim. Kiedy nie pada, a wręcz leje się nam na głowy. W każdej dziedzinie. Od popękanej polityki zagranicznej do popękanych autostrad. Których w dodatku nie ma. A na które przeznaczyliśmy większość środków pozyskanych z Europy na komunikację, choć Bruksela proponowała by znaczniejszą część wydać na kolej…

Tworząc Ruch imienia Lecha Kaczyńskiego odwołaliśmy się do jego patriotyzmu, do jego spuścizny ideowej,  myśli politycznej  i działań państwowych.  Zaś za depozytariusza  tej spuścizny uznaliśmy Jarosława Kaczyńskiego. To zobowiązuje.

Dwa lata temu Jarosław Marek Rymkiewicz opublikował wiersz - wezwanie „Do Jarosława Kaczyńskiego”. Napisał w nim: „Niech się Pan trzyma – Drogi Panie Jarosławie”, bo: „Pan jeszcze coś jest winien Bratu”.

To zobowiązuje, Drogi panie Jarosławie. Zatem czekam, że zmienisz swoją decyzję.

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych