Wyszkowski: "Byli właściciele PRL i twórcy III RP posiadają specjalne prawa. Kiszczak to nadal elita, dlatego nie można go osądzić

fot. PAP / T. Gzell
fot. PAP / T. Gzell

III RP nie jest w stanie od 22 lat osądzić gen. Kiszczaka w sprawie pacyfikacji kopalni Wujek w 1981 r., bo to

państwo stworzone przez Kiszczaka i trudno jego współwłaściciela traktować jako zwykłego obywatela

– mówi Krzysztof Wyszkowski w rozmowie z „Super Ekspressem”.

Byli właściciele PRL i twórcy III RP posiadają specjalne prawa. Ustalili system niekaralności zbrodniarzy komunistycznych jako element kontraktu zawartego przy Okrągłym Stole. Kiszczak puszczał nagrania rozmów z Magdalenki kompromitujące partnerów z "Solidarności". To było dla niego narzędzie szantażu, zabezpieczające jego, Jaruzelskiego i wielu im podobnych

- twierdzi Wyszkowski, przypominając, że to głównie postkomuniści przez 10 pierwszych lat wolnej Polski mieli bezpośredni wpływ na władzę, co wynikało z silnej pozycji prezydenta Kwaśniewskiego.

Zdaniem Krzysztofa Wyszkowskiego kontynuacja PRL najbardziej widoczna jest w sądownictwie, które nie przeszło nawet minimalnej weryfikacji, takiej jak SB.

Odnosząc się do niedawnego wyroku w zawieszeniu dla Kiszczaka, przypomina, że trudno spodziewać się od sędziów surowego potraktowania odpowiedzialnych za stan wojenny, skoro nawet prezydent Komorowski przyjmuje Jaruzelskiego jako wiarygodnego partnera w Belwederze.

Skoro komunistycznego zbrodniarza traktuje się jako godnego najwyższych urzędów w Polsce partnera, to nie dziwmy się, że nie można go skutecznie skazać. Stąd tylko takie kosmetyczne wyroki, jak ten ostatni. Do więzienia Kiszczak nie pójdzie na pewno.

W opinii Wyszkowskiego polski system sprawiedliwości posiada możliwość osądzenia każdego przestępstwa, również w sytuacjach, w których oskarżony unika pojawienia się przed sądem. W pewnych sprawach jednak ich nie stosuje,

bo ma do czynienia z takimi ludźmi jak Kiszczak, którzy nadal stanowią elitę państwa polskiego

- twierdzi były działacz opozycji antykomunistycznej PRL. Jego zdaniem stan zdrowia Kiszczaka i Jaruzelskiego nie powinien być przeszkodą w zakończeniu sprawy.

Przecież szpitale są też w więzieniach. Sprawa Kiszczaka i Jaruzelskiego jest jak sprawa nazistowskiego oprawcy Ivana Demianiuka dla Izraela. Też nie mógł przyjść na rozprawę ze względu na zły stan zdrowia. Niemcy jednak potrafili go aresztować i zamknąć w więzieniu, gdzie się go dalej leczy.

 

mall, Super Ekspress

 

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych