Faworyzowanie związków nieformalnych w stosunku do małżeństw, które ma od pewnego czasu miejsce w polityce społecznej, zachęca do niezawierania małżeństw lub rozwodów. Osłabia zatem rodziny co jest sprzeczne z konstytucyjnymi gwarancjami ochrony tej podstawowej wspólnoty, szczególnie zaś uderza w dobro dzieci.

Państwo które powinna promować i umacniać małżeństwa i rodziny, zwiększa różnego rodzaju uprawnienia dla samotnie wychowujących dzieci, z których korzystają także związki nieformalne. To prosta droga do osłabienia trwałych związków małżeńskich.

Czy przemyślenia takie towarzyszą autorom rządowego dokumentu Polska 2030 w którym znajduje się kontrowersyjny fragment:

W przypadku gospodarstw domowych konieczne będzie w perspektywie 2015 roku wprowadzenie zmian odnoszących się do przemian w zakresie modelu rodziny. W perspektywie kolejnych pięciu lat konieczne będzie zrównanie w prawach osób, które funkcjonują w nieformalnych, ale stałych związkach. Z jednej strony pozwoli to na wyeliminowanie zjawiska "fałszywych rozwodów", z drugiej zwiększy zakres świadczeń dla gospodarstw domowych oczekujących wsparcia.

Niestety dokument nie precyzuje o jakie konkretnie zmiany może chodzić. Jeśli miałyby one zwiększać uprawnienia związków nieformalnych w stosunku  do rodzin opartych na  związku małżeńskim, to byłby to kierunek szkodliwy. Dzisiaj możemy mówić o nieuzasadnionym faworyzowaniu związków nieformalnych, pod hasłem wspierania samotnie wychowujących dzieci. Przykładami takich faworyzujących związki nieformalne rozwiązań były np. wysokie dodatki dla dzieci w rodzin ubogich przyznawane w latach 2004-2005 jednak wyłącznie osobom samotnie wychowującym dzieci. Spowodowało to falę rozwodów i zniechęciło wielu do zawierania związków małżeńskich, bo status samotności (niezależnie czy był to związek nieformalny czy faktyczne samotne wychowywanie dziecka) dawał prawo do szczególnych zasiłków (na troje dzieci można było uzyskać rocznie ok. 6000 złotych). Od tego czasu obserwujemy w Polsce istotny wzrost liczby rozwodów, których w 2009 r. było 65345. W tych rozwodzących się małżeństwach wychowywało się niemal 60 tysięcy dzieci dla których rozwód ich rodziców oznaczał całą gamę fatalnych skutków.

Świeżym przykładem są niedawno uchwalone przepisy w sprawie warunków uzyskiwania korzystnego kredytu mieszkaniowego z programu „Rodzina na swoim”. Kredytu tego nie uzyskają małżonkowie, którzy mają powyżej 35 lat. Warunek 35 lat nie dotyczy jednak samotnie wychowujących dzieci, oni mogą otrzymać taki kredyt także, jeśli są starsi. Innym  rozwiązaniem defaworyzującym małżeństwa jest prawo do rozliczania podatków razem ze swoimi dziećmi, do czego są uprawnieni jedynie samotnie wychowujący dzieci. Samotni, a praktycznie także pary nie formalizujące swojego związku, mają też na ogół pierwszeństwo w przyjmowaniu ich dzieci do żłobków czy przedszkoli. Tego rodzaju rozwiązania napędzają trend do życia w związkach nieformalnych, rozwodów i samotnego wychowania dzieci, co jest dla dzieci krzywdą.

Z punktu widzenia Konstytucji, która mówi o ochronie małżeństwa i rodziny, takie defaworyzujące rodziny formalne rozwiązania są z nią jaskrawo sprzeczne. Godzą również w równe traktowanie i poszanowanie praw dziecka.

Warto zauważyć, że te szczególnie uprawnienia, uzasadnia się potrzebą ochrony najuboższych. Uzasadnienie to jest jednak chybione. Dzieci w związkach nieformalnych, najczęściej traktowane są, jako wychowywane przez samotnych rodziców, lecz nie one są w najtrudniejszej sytuacji materialnej. Świadczą o tym badania gospodarstw domowych. W znacznie gorszej sytuacji są, np. rodziny wielodzietne, w których małżonkowie wspólnie wychowują dzieci, a nie mają one takich szczególnych uprawnień. Z informacji Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (kwiecień 2009r.) wynika, że przeciętne miesięczne wydatki w 2007 r. na osobę w rodzinie samotnie wychowującej dzieci wynosiły 755, 66zł, gdy w rodzinie, w której rodzice wspólnie wychowywali 3 dzieci wynosiły 535,64 zł, zaś, gdy mieli 4 lub więcej dzieci to ich przeciętne wydatki na członka rodziny wynosiły 409,76 zł. W 2007 roku minimum egzystencji nie uzyskiwało 15,2% samotnie wychowujących dzieci i 40.1 % małżeństw z 4 i więcej dziećmi.