Były wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski tłumaczy portalowi Stefczyk.info, dlaczego do dziś nie zostali osądzeni ci, którzy strzelali i ci, którzy kazali strzelać do robotników w grudniu 70 roku, czy w grudniu 81 roku. Jego zdaniem składa się na to kilka przyczyn.
Jak mówił ksiądz Chmielowski: "jaki jest koń, każdy widzi". To jest wina naszego wymiaru sprawiedliwości, jego sprawności, jego obiektywizmu, tego wszystkiego co składa się na trzecią władzę w państwie. Myślę, że jest to jeden z głębszych kryzysów, które nasze państwo obejmuje. Tych kryzysów jest parę, ale ten jest stosunkowo mało eksponowany. Sędziowie to grupa o szczególnych uprawnieniach. A grupa ta, jak to grupa, musi dbać o swoje interesy i w tym momencie zajmowanie się tak niepopularnymi sprawami, zajmowanie stanowiska jest niebezpieczne.
Romaszewski przypomina również, że w czasach komunizmu, wymiar sprawiedliwości zaliczano do aparatu represji.
I to ten wymiar sprawiedliwości wydawał te wszystkie wyroki, w okresie komunizmu, stanu wojennego. Teraz każdy z tych sędziów czy prokuratorów, którzy wtedy występowali bije się w piersi i uważa, że jego wina nie była wielka, bo ktoś go do tego w jakiś sposób przymusił, a że on nie stawił oporu, to już inna kwestia, to jest okoliczność łagodząca. Ale ta sama okoliczność łagodząca, oczywiście dotyczy wtedy i reszty.
Zdaniem Romaszewskiego faktem jest też to, że nie ma woli politycznej rozliczenia zbrodni i zbrodniarzy
Ale ja bym tutaj powiedział jeszcze szerzej. Dla nas istotna jest Unia a nie historia Polski, dramatyczna i budująca tożsamość narodu. Myślę, że to jest podporządkowane pewnej ideologii europejskości i chodzi tu zarówno o ograniczenia nauki historii, jak i zupełnie obojętny stosunek władz państwa do tego rodzaju rocznic. Mieliśmy ostatnio tego całą lawinę - zaczęło się od 11 listopada, kiedy na Marsz Niepodległości rzucono policję, a teraz choć policji nie rzucono, ale od tygodnia trwała cała wielka akcja potępiania marszu w dniu 13 grudnia, który zresztą skończył się wielkim sukcesem. Tak więc muszę powiedzieć, że jest to pewna tendencja odcinania nas od korzeni - w jakiej mierze świadoma, w jakiej mierze wynikająca z głupoty, w jakiej mierze wynikająca z wygodnictwa - no Bóg jeden raczy wiedzieć. Ale tak to wygląda dzisiaj.
Pytany, czy to oznacza, że winni zbrodni obu polskich Grudni nigdy nie zostaną ukarani odpowiada:
Muszę szczerze powiedzieć, że nie mam pojęcia i w zasadzie jestem pesymistą
MiKo
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/123921-romaszewski-dla-portalu-stefczykinfo-o-rozliczeniu-zbrodni-komunizmu-jestem-pesymista
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.