Na zakończonym w ubiegły piątek szczycie UE uzgodniono m.in., że 200 mld euro zostanie przekazane Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, który przeznaczy je na pomoc zadłużonym gospodarkom. 150 mld euro miałoby pochodzić od krajów strefy euro, a 50 mld euro od krajów spoza strefy euro w tym z Polski.

Czy można się zgodzić z tą propozycją, kiedy rozpada się w Polsce system świadczeń rodzinnych, od lat nierozwiązany jest problem ubóstwa dzieci, a kryterium dochodowe uprawniające do pomocy społecznej jest poniżej poziomu minimum egzystencji?

Od 7 lat każdego roku z systemu świadczeń rodzinnych składających się z niewielkich zasiłków rodzinnych i dodatków do nich, eliminowanych jest ok.400-500 tyś. dzieci. Dzieje się tak w powodu zamrożenia progu dochodowego na poziomie 504 złote na członka rodziny. Dotyczy to dzieci z najbiedniejszych rodzin. Unia Europejska kilkakrotnie zwracała uwagę polskiego rządu na stopień ubóstwa polskich dzieci, – najwyższy w Unii Europejskiej i jeden z najwyższych wśród krajów OECD

Jeśli zatem nie ma od lat środków na wymienione najpilniejsze potrzeby to skąd mamy przekazać środki finansowe Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu? Jeśli jednak mamy środki finansowe, to powinniśmy je najpierw przeznaczyć na ratowanie systemu świadczeń rodzinnych i  wsparcie dzieci z ubogich rodzin.