Przed expose. Premier w poszukiwaniu straconego czasu

fot. PAP
fot. PAP

Premier Donald Tusk znalazł się przed expose w nieco zaskakującym miejscu. Po zmarnowaniu czasu który upłynął od wyborów jutro Donald Tusk musi w jednym przemówieniu odzyskać kontrolę.

Nie ma nic ważniejszego w polityce niż umiejętność wyczucia chwili. Nic bardziej tego nie potwierdza niż niesamowicie długi i niesamowicie szkodliwy dla Platformy okres między wyborami a dzisiejszym ogłoszeniem składu rządu. To właśnie dlatego - niejako na własne życzenie - premier musi jutro nadrobić stracony czas.

Ten czas sprawił, że Platforma straciła ogromny impet który miała przed wyborami. Ogłoszony dziś skład rządu został niemal powszechnie uznany za rozczarowujący. Czy efekt byłby taki sam, gdyby to wszystko trwało znacznie krócej? Tasiemcowe spekulacje, plotki, zaprzeczenia i cały ten spektakl sprawiły, że skład po prostu musiał być rozczarowaniem. Premier pozwolił, by proces tworzenia rządu był przez miesiąc dużo ważniejszy niż to co ten rząd ma rzeczywiście zrobić. Stracił komunikacyjną kontrolę, i pozwolił by całość procesu była definiowana przez kogoś innego.

Nie tylko cały ten proces zaprzeczył rdzeniowi całego przekazu Platformy z kampanii - temu że jest ona dobrze przygotowana na czas kryzysu. Ale przede wszystkim sprawił, że PO nie mogła wykorzystać politycznie impetu osiągniętego po przygniatającym zwycięstwie.

Teraz premier musi ten impet zbudować na nowo. Jutrzejsze expose będzie pierwszym krokiem na tej drodze.

Ale stracony czas jest już stracony. I to bezpowrotnie. Ale jutro premier będzie miał go na tyle, by pokazać jak bardzo mylą się wszyscy rozczarowani dzisiejszym składem rządu.

Czy mu się to uda? Przekonamy się w swoim czasie.

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych