Osa nadaje (104): redaktor naczelny pewnego tygodnika domaga się pieniędzy od pracodawcy i grozi procesem. Tak, ten redaktor

Szykuje się konflikt, a może nawet proces i spektakularne zmiany personalne w pewnym popularnym – choć coraz mniej – tygodniku. I to na samej górze!

O sprawie wie naprawdę wąskie grono osób, ale dzięki naszej zawsze dobrze poinformowanej koleżance, nie mogącej pozbyć się nawyku wtykania czółek w nie swoje sprawy, grono się powiększyło.

Otóż redaktor naczelny „Wprost” Tomasz Lis, ten sam, który przebiera satanistów w stroje papieskie, jest wyjątkowo podle traktowany przez jednego ze swoich chlebodawców. Konkretnie nie dostaje od niego pieniędzy, a przynajmniej nie wszystkie, na które się umówili i podpisali w tej sprawie stosowne dokumenty.

Osa wybrała się na mały wieczorny oblot po centrum Warszawy korzystając z ostatnich dni lata. Przysiadła na gałęzi ciesząc się, że może jeszcze odpocząć wśród zapachu liści i resztek kwiatków, gdy nagle jej czułki naprężyły się na dźwięk nazwiska jednego z najważniejszych we Wszechświecie.

Nie znała panów, którzy rozmawiali, ale jakoś intuicyjnie (a intuicję ma doskonałą) czuła, że wiedzą, o czym mówią.

- Lis przez Pocieja posłał papier Lisieckiemu.

- Jaki papier?

- Pismo przedprocesowe.

- O kasę chodzi?

- A jakże.

- Pracuje za frajer?

- No co ty, aż tak głupi nie jest. Ale nie dostaje wszystkiego. Pensję ma, ale umówili się też na procenty od zysków ze sprzedaży i reklam. Od paru miesięcy tej części honorarium nie ma.

- Ho, ho, ho - pomyślała osa bzycząc z wrażenia i czekając na ciąg dalszy intrygujących wieści. Jednak rozbawieni panowie podnieśli kieliszki i wznieśli toast. Brzęk szkła zagłuszył jego treść. Temat zmienili, a osa poleciała dalej słuchać, o czym szumią ogródki warszawskich knajp w ciepły wrześniowy wieczór.

Nie zdziwi nas, jeśli konflikt we „Wprost” będzie narastał. Tygodnik Lisa został zdystansowany przez impetem zdobywające rynek „Uważam Rze” – powoduje to frustrację pana Tomka widoczną we wszelkich jego wypowiedziach o projekcie tandemu Karnowski-Lisicki. Poza tym coraz niższych lotów linia „Wprost” może żenować nawet jego właścicieli.

Powodzenia, panowie!

 

 

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych