Nasza zaprzyjaźniona, choć straszliwie uzależniona od donoszenia osa, z coraz większą fascynacją śledzi dzieje tygodnika "Wprost" pod rządami biznesowymi nowego wydawcy i redakcyjnym kierownictwem Tomasza Lisa. Najpierw była zadziwiona skokowym wzrostem sprzedaży, ogłoszonym po dołączeniu pisma do grona chwalców obecnej władzy. Ale potem zrobiło się osie smutno, że to było oszustwo, a dane - jak to się mówi w branży - "pompowane".
Teraz osa usłyszała wieść, która ją zaniepokoiła. Czyżby bowiem biznes Lisowo/"Wprostowy" był w aż tak złym stanie, że pismo zmieni właściciela? Osa zanotowała taką rozmowę dwóch wtajemniczonych w temat osób:
U jednego z wydawców prasowych, dużej korporacji międzynarodowej, pojawił się ważny człowiek z firmy wydającej "Wprost". I sugerował, że chętnie by się podzielił odpowiedzialnością za tak poważny tytuł. Albo w ogóle ją oddał... Odpowiedzi wprost nie było, ale zainteresowania chyba nie będzie. To nie wygląda na dobry biznes, zwłaszcza przy takich kosztach osobowych kierownictwa redakcji.
Tyle osa zanotowała, podjadając resztki lodów w kawiarni w jednym z centrów handlowych. A że słodkości sprzyjają koncentracji, osa przypomniała sobie, ze ten sam wydawca zamknął ostatnio papierowe wydanie pisma muzycznego.
Cóż... Chyba nie wychodzi
- pomyślała nasza skrzydlata przyjaciółka odlatując na popołudniowy spacer.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/114309-osa-nadaje-87-tygodnik-wprost-na-sprzedaz-sugerowal-ze-chetnie-by-sie-podzielil-odpowiedzialnoscia-za-pismo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.