Powiedzmy sobie szczerze: tej sceny nasza znajoma Osa nie widziała sama. Opowiedziały jej inne osy zagnieżdżone w siedzibie ITI Cinema. Spały sobie któregoś dnia spokojnie na parapecie, kiedy obudziło je głośne trzaskanie drzwiami.
Jakaś postać sadziła szybkimi susami ku schodom. A dwie pracownice rezygnując z pogoni za nią, zatrzymały się i dalejże załamywać ręce:
Nie spodobało mu się
- jęknęła pierwsza z nich.
Zagniewał się, co to będzie? Adam Michnik zagniewany. Michnik zagniewany
- biadoliła druga.
Osy dopiero po dłuższej chwili zrozumiały co się stało. Michnik opuścił właśnie salkę kinową, na której od kilku dni odbywały się pokazy dla VIP-ów. Pokazywano im nowy polski film "Uwikłanie" Jacka Bromskiego. ITI Cinema była jego dystrybutorem. Do tej pory wszyscy goście reagowali spokojnie. A tu naczelny "Wyborczej" okazał swoją dezaprobatę. Więcej, okazał wściekłość.
O co mogło mu chodzić?
- zapytały osy naszą znajomą Osę.
Nie wiem, to przecież bardzo dobry film
- odpowiedziała nasza skrzydlata przyjaciółka, która zdążyła film obejrzeć na specjalnym pokazie w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich na Krakowskim Przedmieściu.
Pokazuje, że peerelowska przeszłość odzywa się po latach. Że esbecy, którzy stali się biznesmenami, niekoniecznie są fajnymi, sympatycznymi ludźmi. Przeciwnie. Jak mówi bohaterka-prokurator (świetna rola Ostaszewskiej): "Oni tu mogą wszystko!".
Że ludzie z IPN mogą mieć rację. A poza tym to świetny kryminał. Wartka akcja, zaskakujące zakończenie, i bezkonkurencyjna obsada.
Michnikowi nie chodzi chyba o obsadę
- orzekły osy z ITI.
Więc o co?
- spytała retorycznie nasza Osa
Mamrotał coś, że Bromski to kolejny pisowiec. Ale przecież to znany reżyser. Nie może być agentem Kaczora
- przypominały sobie tamte osy, które po latach bywania w salonach nasiąkły ich specyficznym językiem.
A może wie ktoś z czytelników?
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/114193-osa-nadaje-86-adam-michnik-znowu-zagniewany-tym-razem-srozy-sie-na-film-bromskiego-uwiklanie-osie-film-sie-podobal
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.