Publiczne zabieranie głosu rzeczywiście wymaga odpowiedzialności, szczególnie w tak delikatnej sprawie jak zapłodnienie in vitro. Czy zdaniem Artura Bazaka mieć odmienne zdanie znaczy od razu nieodpowiedzialne?
Nie sposób podważyć argumentów jakie podaje pan Bazak w swoim komentarzu. Są one bowiem zgodne z nauką Kościoła . Jestem zdania, że rolą Kościoła jest nauczać i wskazywać właściwą drogę. Dlatego też to dobrze, że Kościół zabiera głos w tak ważnej sprawie jak in vitro. Im więcej opinii na ten temat, tym społeczeństwo jest bardziej poinformowane i świadome konsekwencji płynących z tejże metody.
Niemniej jednak sprawa in vitro jest dylematem, a każdy dylemat rozpatruje się „ z jednej strony" i „ z drugiej strony".
Pan Bazak w swoim tekście pisze: „ Osoba wierząca, która jest członkiem wspólnoty Kościoła katolickiego, powinna zapoznać się z jego nauczaniem także w kwestii sztucznego zapłodnienia i rozróżniać między wagą prawa do życia i prawem do posiadania dziecka."
No właśnie, osoba wierząca powinna zapoznać się z nauczaniem Kościoła katolickiego, ale decyzja jaką podejmie powinna należeć tylko i wyłącznie do tej osoby. Nie można dzielić ludzi, którzy są za in vitro i tych przeciw in vitro, na katolików bądź nie. Każdy, nawet najbardziej wierzący katolik, w tak osobistej i ważnej dla niego sprawie jak posiadanie potomstwa ma prawo opowiedzieć się za metodą in vitro. I powinno to być rozpatrywane według jego własnego sumienia. Misją Kościoła jest nauczanie, a nie stawianie warunków. A odnoszę wrażenie, że grożenie ekskomuniką wszystkim posłom, którzy opowiedzą się za in vitro jest właśnie wywoływaniem presji i stawianiem warunków.
Dziwię się osobom takim jak pan Bazak, że potrafią patrzeć tylko w jednym kierunku, zwłaszcza, że najłatwiej jest oceniać ludzi nie będąc w ich trudnej sytuacji. Ja nie potrafię opowiedzieć się jednostronnie, bo sama nie wiem jak zachowałabym się na miejscu osoby, której jedyną szansą na posiadanie dziecka jest sztuczne zapłodnienie in vitro. Taka metoda jest zawsze traktowana jako ostateczność i dobrze by było, gdyby taka ostateczność jednak istniała. I nie mam prawa nikomu tej ostateczności odbierać, choćby to miało być sprzeczne z nauką Kościoła.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/106801-w-odpowiedzi-arturowi-bazakowi-w-sprawie-in-vitro-misja-kosciola-jest-nauczanie-a-nie-stawianie-warunkow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.