Londyńska perspektywa

Dobra władza potrafi zadbać o swoich obywateli, również tych na emigracji. Gdy we współpracy z angielską Partią Pracy, przygotowuję kampanię wyborczą w Wielkiej Brytanii, co raz częściej myślę tak polskiej władzy. Większość polskich emigrantów wyjechała, bo nie miała innego wyjścia. Jakoś nie spełnił się sen ze spotów wyborczych Platformy (ten o Polakach wracających z emigracji, dobrze zarabiających nauczycielach, pielęgniarkach i lekarzach).

Wyjechali wspaniali ludzie. Młodzi, dynamiczni, uśmiechnięci. Tacy, których najbardziej potrzebujemy tutaj. Poświęcili swoje szczęście, swoje związki, które często nie wytrzymywały tej trudnej próby. Zdecydowali się na rozstanie z rodziną. I to, w większości, nie był ich wybór, tylko konieczność. Bo nie chcieli załamywać rąk. Chcieli wziąć sprawy w swoje ręce. Żeby zapewnić swoim najbliższym godne życie. Co dzisiaj z tego mają? Dzięki lewicy udało się w końcu uniknąć podwójnego opodatkowania, ale to szczytowa forma dobrodziejstwa polskiej władzy dla emigrantów. Wstyd mi. I przepraszam Was w imieniu całej klasy politycznej.

Po wyborach wszystko może się zmienić. Ludzie wracający z emigracji muszą być w szczególny sposób docenieni. Ulgi podatkowe, uproszczenia przy zakładaniu firm, ulgi w składkach na ZUS. Bo jesteście dla nas bardzo ważni. Bo aktywni i kreatywni ludzie, którzy zdobyli wykształcenie w Polsce, a teraz wyjeżdżają w świat to realna strata dla kapitału ludzkiego jakim dysponuje Polska. Ale, jeśli Polska nie zmarnuje tej szansy, ta strata może się zamienić w ogromny impuls rozwojowy. Jeśli emigranci, bogatsi o nowe doświadczenia, inne spojrzenie, z szerszymi horyzontami będą wracać do Polski, to będzie dla nas zastrzyk energii, świeżości i europejskości. Ale to ludzie sprawujący władzę w Polsce muszą sprawić, by było do czego wracać. Żeby powrót do ojczyzny nie był pasmem rozczarowań.

Tym, którzy zdecydują się zostać zagranicą, musimy zapewnić kontakt z polską kulturą. Polskie dzieci powinny chodzić do polskich szkół. Powinny uczyć się naszego języka i naszej historii, bez względu na to, czy kiedyś zdecydują się wrócić do Polski, czy nie. Bo to przecież będą najwspanialsi ambasadorzy Rzeczpospolitej Polskiej. I obiecuję, że nie spocznę dopóki to wszystko nie stanie się faktem. Faktem, a nie ładnym obrazkiem w spocie wyborczym.

Grzegorz Napieralski

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych