W piątek w Monachium działy się straszliwe rzeczy. Byliśmy świadkami terroru, jaki sprawił 18-letni Irańczyk z niemieckim obywatelstwem. W centrum handlowym strzelał do ludzi. Zginęli niewinni ludzie. Do tego nocna obława i stan wyjątkowy w mieście. Okazuje się, że dla niemiecki telewizji są rzeczy… ważniejsze.

CZYTAJ WIĘCEJ: Krwawy atak w Monachium! Zginęło 9 osób. Sprawcą zamachu był 18-letni Irańczyk z niemieckim obywatelstwem. ZDJĘCIAWIDEO

Okazuje się, że niemiecka telewizja zamiast być na bieżąco z tak tragicznymi wydarzeniami, woli przerwać relację na żywo i puścić materiał… o stanie demokracji w Polsce. To nie żart.

Aż tak Niemcy boją się przyznać do porażki swojej polityki multi-kulti? Jak widać, łatwiej nadal pouczać „młodszych braci w demokracji” o standardach wolności i społeczeństwa obywatelskiego.

ak/niezalezna.pl