Obywatel Turcji oskarżony o serię przestępstw seksualnych w Poznaniu i Szczecinie odpowiada przed sądem za zamkniętymi drzwiami. Turek, który przyjeżdżał do Polski z Berlina, jest oskarżony o serię napaści, w tym gwałt, molestowania i wykorzystanie seksualne 10-letniego chłopca. O sprawie napisała szczecińska „Wyborcza”. Decyzja sądu o niejawności procesu budzi poważne wątpliwości, kogo chronić ma podobne postanowienie.
Sąd i prokuratura nie chcą jawnego procesu
Przed rozpoczęciem rozprawy autor artykułu poświęconego seksualnemu przestępcy z Niemiec dziwił się, dlaczego sąd postanowił o wyłączeniu jawności postępowania. Wnioskowała o to prokuratura, mając na względzie, jak to stwierdziła, dobro ofiar przestępstw Turka, oskarżonego o gwałty i molestowania.
Jednak, jak z kolei pokreślono na wyborcza.pl, dobro pokrzywdzonych nie wymaga całkowitego wyłączenia z jawności, ponieważ ich zeznania zostały już zabezpieczone na wcześniejszym etapie postępowania. Zwracano również uwagę, że sąd mógł zastosować rozwiązanie pośrednie i wyłączyć jawność jedynie dla wybranych fragmentów procesu.
Sędzia Paweł Balcerowicz nie skorzystał jednak z tej możliwości. Zdecydował, że cała rozprawa będzie niejawna, powołując się na interes pokrzywdzonych. Nie odniósł się przy tym do argumentu, że ofiary nie miały już występować przed sądem. Stanowisko poparli zarówno prokurator, jak i obrończyni oskarżonego.
Prokuratura nie powiadomiła opinii publicznej
Prokuratura uznała, że zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający do skierowania aktu oskarżenia. Kluczowe znaczenie mają nagrania monitoringu oraz zeznania osób pokrzywdzonych.
Jednocześnie organy ścigania nie poinformowały opinii publicznej o zatrzymaniu Turka z Berlina, którego powiązano z serią ataków w dwóch miastach.
Zatrzymany na przystanku
Przełom w śledztwie nastąpił w Szczecinie. W nocy policyjni wywiadowcy otrzymali informację o mężczyźnie podejrzewanym o dokonanie dwóch napaści seksualnych kilka godzin wcześniej. Funkcjonariusze zauważyli osobę odpowiadającą rysopisowi na przystanku tramwajowym. Mężczyzna stał obok młodej kobiety.
Zatrzymanie nastąpiło w ostatniej chwili – Husajin A. stał na przystanku i rozmawiał z kobietą. Policjanci nie mają wątpliwości: mogła być kolejną ofiarą. Gdyby wyjechał ze Szczecina, trop mógłby się urwać – tak jak wcześniej w Poznaniu
— czytamy w wyborcza.pl Szczecin.
Mężczyzna został zatrzymany na miejscu. Według relacji śledczych podczas przesłuchania ograniczył swoje wyjaśnienia do krótkiego stwierdzenia: „Ja tylko rozwożę baklawę”. Turek zajmował się rozwożeniem słodyczy do tureckiego odbiorcy w Polsce.
Ataki w Poznaniu i Szczecinie
Według ustaleń śledztwa pierwsze zdarzenia miały miejsce w Poznaniu 5 i 6 maja 2025 roku. Najpierw ofiarą padła 18-letnia uczennica molestowana w tramwaju. Następnego dnia doszło do gwałtu na kobiecie w parku Cytadela. 23 lipca 48-letni mężczyzna pojawił się w Szczecinie. Tam, według śledczych, molestował kobietę w komunikacji miejskiej oraz wykorzystał seksualnie 10-letniego chłopca. Sprawca miał działać w różnych miejscach – od tramwajów i autobusów, przez przystanki i park, po toaletę w jednym z budynków mieszkalnych. Pokrzywdzonymi były osoby w wieku od 10 do 24 lat.
Czytaj także
SC/wyborcza.pl Szczecin
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/kryminal/762229-turek-z-berlina-oskarzony-o-gwalty-w-polsce-proces-niejawny
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.