Stolica w ogóle nie ma żadnego pomnika zwycięstwa polskiego, to jest przerażające. Mamy niby suwerenną Polskę. Nie ma żadnego pomnika Bitwy Warszawskiej, a pomnik Stalina stoi w centrum miasta

-– mówił satyryk Jan Pietrzak w TVP Info.

Jan Pietrzak już rok temu zaczął sprzedawać – poprzez swoją fundację – cegiełki na budowę łuku triumfalnego Bitwy Warszawskiej. Według satyryka monument powinien stanąć na 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej z 1920 r. i powinien być może nawet wyższy niż Pałac Kultury i Nauki.

Chodzi o to, żeby zbudować łuk Bitwy Warszawskiej, bo pokoleniom Polaków należy się taki pomnik, pomnik zwycięstwa

-– mówił.

Dodał, że rozmowy z władzami Warszawy prowadził przez dwa lata.

W październiku tamtego roku wyglądało, że ustalone były dwa miejsca – oś Saska i drugie, zainspirowane przez Pragę, która proponowała, aby łuk przeszedł nad Wisłą – mówił Pietrzak.

Stwierdził, że stołeczne władze wstrzymują decyzję potrzebną do określenia lokalizacji.

Pieniądze na rozpisanie konkursu mamy zebrane. Jestem przekonany, że Polacy ten pomnik zbudują ze składek. Chcę żeby ten pomnik postawili wszyscy Polacy, niezależnie od tego, w jakiej są obecnie partii. Ci, którzy walczyli, nie wiedzieli, że będzie rządzić PO w Warszawie, oni walczyli o Polskę. Apeluję do władz Warszawy, żeby przestały stawiać opór

-– mówił. I podkreślał, że wstyd żyć w Warszawie, w której nie ma pomnika Bitwy Warszawskiej. W programie poruszony został także temat kabaretowych występów Pietrzaka.

W historii bywało różnie. Różni prezydenci wręczali różne medale. Przez 49 lat kabaret walczył z władzą, każdą. Na ogół mieliśmy fatalne władze, z małymi przerwami, które nas okradały i oszukiwały. Pierwszy raz ma sytuację, że muszę żartować z opozycji, bo to opozycja szkodzi Polsce

-– mówił.

Jego zdaniem, „nareszcie mamy w Polsce władzę, która służy Polsce.

Daję szansę obecnemu rządowi. Na razie z niego nie żartuję. Może kiedyś na to zasłużą, ale na razie ten rząd wyciąga Polskę z dna, przymulenia, a opozycja Polsce szkodzi. Jest zabawna, bo fałszuje sytuację w Polsce, że walczy o demokrację. Przegraliście, gamonie

— mówił.

TVP Info/ansa