"To było posunięcie mistrzowskie". Piękni tysiącletni. Polecamy dodatek specjalny do "wSieci" na 1050-lecie Chrztu Polski!

wSieci
wSieci

Główne obchody 1050-lecia chrztu Polski odbędą się w Gnieźnie i Poznaniu od 14 do 16 kwietnia. W tygodniku „wSieci” dodatek specjalny Fronda poświęcony jednemu z najważniejszych wydarzeń w historii Polski.

W artykule „Chrześcijaństwo stworzyło Polskę” Bogumił Łoziński przeprowadza nas przez dzieje Polski i pokazuje, że praktycznie w każdym aspekcie życia narodu, chrześcijaństwo odgrywało najważniejszą rolę w ukształtowaniu Polski i Polaków. Pisze, że w ciągu wieków Kościół katolicki zaszczepił Polakom chrześcijański system wartości, duchowni tworzyli kulturę, prowadzili badania naukowe i zajmowali się edukacją.

W trudnych momentach naszych dziejów stawali po stronie narodu. Bez wątpienia Polskę stworzyło chrześcijaństwo.

Autor zauważa również niebagatelną rolę Kościoła w walce o niepodległość:

Kościół katolicki jest nierozerwalnie spleciony z dziejami Polski, co szczególnie było widoczne w momentach trudnych. Duchowni wspierali walkę z zaborcami, brali udział w konspiracji, pomagali w organizowaniu ruchu oporu, dawali schronienie patriotom, upominali się o wolność. Wraz z narodem cierpieli i umierali, czego przykładem może być 108 męczenników II wojny światowej.

Bogumił Łoziński podsumowuje również:

Obecnie agresywny laicyzm dąży do wyrugowania chrześcijaństwa i wypływających z niego wartości z życia Polaków, bez refleksji, że gdyby tak się stało, to nasz naród przestałby istnieć.

W dodatku znajdziemy także rozmowę Piotra Zaremby z prof. Andrzejem Nowakiem „My, Polanie – »polani« wodą chrztu świętego”, w której historyk przybliża nam czasy Mieszka I oraz okoliczności przyjęcia chrztu.

Czy decyzję o chrzcie poprzedziło osobiste, duchowe nawrócenie — nie wiemy. Książę musiał za to brać pod uwagę korzyści z pozyskania Bolesława Srogiego (ojca Dobrawy), który panował nie tylko nad Czechami, lecz i nad Śląskiem, a mógł w przymierzu ze Słowianami połabskimi zgnieść państwo Mieszka. Ale nasz władca wiedział też, że potężniejsi od Słowian połabskich i Czech są Niemcy. Że prowadzą misyjną i polityczną zarazem ekspansję na wschód. […] I z tego punktu widzenia chrzest był posunięciem mistrzowskim. Władztwo Mieszka przestawało być pogańskie, a jednocześnie zyskiwało na prestiżu dzięki ożenkowi księcia z córką władcy od dawna już uznanego za chrześcijańskiego księcia czeskiego. Awans w hierarchii ówczesnej Europy chrześcijańskiej był błyskawiczny.

Prof. Nowak zauważa również inne aspekty przyjęcia chrztu:

Mieszko mógł dostrzec, że łatwiej było podbijać inne, pogańskie plemiona, opierając się na autorytecie chrześcijańskiej misji. I łatwiej było się bronić przed atakiem innych, chrześcijańskich książąt, wytrącając im z ręki argument misyjny. Właśnie z tych podbojów i ich obrony weźmie się Polska.

Przy okazji 1050. rocznicy chrztu Polski przypominamy milenijne uroczystości oraz postać Prymasa Tysiąclecia, Stefana Wyszyńskiego. Grzegorz Kucharczyk w artykule „Pokolenie ’66” pisze, jak ważna dla historii Polski była generacja, która narodziła się w roku 1966:

Z pokolenia ’66 wyrosła po kilkunastu latach generacja twórców „Solidarności”. W jakimś sensie należał do niej również ten, który „przebudził ducha Polaków” - św. Jan Paweł II. Niejednokrotnie mówił on o tym, jak wiele osobiście zawdzięczał uczestnictwu u boku Prymasa Tysiąclecia w obchodach jubileuszowych w 1966 r. Ten program wielkiej narodowej katechezy kontynuował podczas kolejnych pielgrzymek do Polski. W 1979 r. w czasie pamiętnej homilii na pl. Zwycięstwa w Warszawie wzywał Ducha Świętego do zstąpienia „na tę ziemię”, wołając „z głębi tego Tysiąclecia”. Setki tysięcy ludzi witały wówczas Ojca Świętego tą samą pieśnią „My chcemy Boga”. Pierwszy raz ulice polskiej stolicy rozbrzmiewały nią w 1966 r.

O kardynale Stefanie Wyszyńskim przeczytamy również w artykule „Milenium, czyli prymat ducha nad materią”, w którym Paweł Skibiński pisze o wielkim dziele Prymasa Tysiąclecia – przygotowanie obchodów milenium chrystianizacji Polski.

Celem […] było przede wszystkim duchowe i moralne odrodzenie narodu polskiego, straszliwie doświadczonego przez II wojnę światową i degradujący człowieka system komunistyczny. W intencji kard. Wyszyńskiego istotą „Sacrum Poloniae Millenium” powinno być zapewnienie wolności Kościoła – nie tylko w Polsce, lecz i na całym świecie. Natomiast w wywiadzie „My wszyscy z prymasa Wyszyńskiego” Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Stefana Wyszyńskiego wskazuje, że duża część elit katolickich uważała, że kardynał popełnia błąd, stawiając na wiarę ludu, którą „mędrcy” pogardliwie nazywają „katolicyzmem ludowym”. Jednak to właśnie jemu historia przyznała rację.

Więcej o rocznicy chrztu Polski oraz o kardynale Stefanie Wyszyńskim w dodatku Fronda „wSieci”, w sprzedaży od 11 kwietnia br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html.

svl

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...