W obronie programu nauczania w gminie Latowicz

Fot. dukacjaregionalna.republika.pl
Fot. dukacjaregionalna.republika.pl

Jesteśmy zalewani falą niszczącą polską tożsamość. Wszyscy po „naszej stronie” to wiemy. I jesteśmy czujni, jeżeli dzieje się coś szkodliwego – piętnujemy i pokazujemy. Tak, musimy być czujni i musimy stawić opór.

W dobie posmoleńskiej, gdy członkowie establishmentu IIIRP zapalają znicze na grobach żołnierzy sowieckich, a w Warszawie trwa walka o niedopuszczenie pomnika czterech śpiących z powrotem na cokół – wskazywanie na serwilizm przedstawicieli władzy wobec Sowietów i Rosji – jest niezbędne i służy ocaleniu tożsamości. Jednak jeśli już to jest robione, to należy robić to porządnie – to znaczy trzeba wskazywać rzeczywiste zdarzenia, rzeczywiste wykroczenia przeciwko polskiej tożsamości.

Wpolityce.pl zamieściło tekst Program edukacyjny dla gimnazjalistów promuje Armię Czerwoną Jest w nim mowa o skandalu jaki odbywa się w mazowieckiej gminie Latowicz, a mianowicie w programie nauczania regionalnej historii jest mowa o konieczności oddawaniu czci Sowietom poległym przy „wyzwalaniu” Polski. Autor tego tekstu streszczał notatkę z Naszego Dziennika i tekstu ze strony Radia Maryja. Problem w tym, że ani dziennikarze Nowego Dziennika, ani w Polityce chyba nie zajrzeli na strony gminy Latowicz i nie ściągnęli plików krytykowanego programu nauczania i nie przeczytali go. A prawda jest taka, że „punktu przeznaczonego pomnikom postawionym ku czci Armii Czerwonej” nie ma w nim. Nie ma w tym programie, autorstwa p. Zygmunta Tomasza Gajowniczka nawet śladu takich treści. Wręcz przeciwnie – program jest poświęcony patriotycznej przeszłości Ziemi Latowickiej, jej ludziom, budowlom, zabytkom sakralnym, walce z komuną, odzyskaniu niepodległości w 1918 roku itd. Ważny program nauczania, przemyślany i patriotyczny.

Powstaje zatem pytanie, czy w trosce o zachowanie tożsamości dziennikarze nie powinni trochę bardziej przykładać się do swoich zajęć? Działowi Dokumentacji Reduty Dobrego Imienia wystarczyło niecałą godzinę na sprawdzenie informacji, wkrótce po tym, gdy wpłynęło do nas doniesienie o „skandalu”.

Chyba należą się gminie Latowicz i p. Zygmuntowi Gajowniczkowi przeprosiny od naszych mediów.

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...