Premier najpierw zrobił w sobotę rajd propagandowy od pogrzebu do fiesty sportowej, a dziś jego rzeczniczka robi sobie szopki z Polaków

PAP/Szymon Niedziałek / Krzysztof Świderski
PAP/Szymon Niedziałek / Krzysztof Świderski

Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka rządu próbuje w rozmowie z Moniką Olejnik tłumaczyć propagandowe szopki Donalda Tuska, który w sobotę był i na uroczystości pogrzebowej i na zabawie w rodzinnej miejscowości zwycięskiego skoczka narciarskiego. No i Kidawie-Błońskiej też wyszły szopki:

Wydaje mi się, że są takie sytuacje, że potrzebne jest wsparcie ludziom i chodzimy na pogrzeby sąsiadów, znajomych, czasami na pogrzeby bliskich osób, które tylko znamy, tych które odeszły, nie znamy, po to żeby dać wsparcie. Pan premier poszedł na ten pogrzeb. Była to jego, poszedł tam prywatnie, nie były o tym informowane media, wydaje mi się...

- to tłumaczenie, zwłaszcza fragment o tym, że nie była to ustawka medialna zaskoczyła nawet MO:

No nie, na stronie rządowej widać zdjęcia pana premiera z tego pogrzebu.

Kidawa-Błońska brnęła dalej:

Był na tym pogrzebie. Wydaje mi się, że powinniśmy okazywać wsparcie...

MO nadzwyczaj uparcie:

Także, przepraszam, nie było to anonimowe uczestnictwo, tylko nie anonimowe. (...) A nie czuła pani takiego zgrzytu widząc rano premiera na pogrzebie, a wieczorem cieszącego się z medali? Nie czuła pani takiego zgrzytu?

Kidawa-Błońska Nie, nie, bo rano był na pogrzebie, solidaryzował się, wspierał rodziców, którzy przeżyli tragedię.

MO:

Czyli zgrzytu pani nie widzi między poranną...

Rzeczniczka rządu:

Nie, wydaje mi się, że naprawdę powinniśmy patrzeć na to w ten sposób, powinniśmy okazywać sobie wsparcie i solidarność i premier, tak jak każdy z nas, ma do tego pełne prawo.

Slaw/ "radiozet.pl"

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych