W Krakowie doszło do znamiennej manifestacji. Członkowie i sympatycy Krajowej Sekcji Nauki przy NSZZ „Solidarność” pikietowali dziś Urząd Miasta w proteście przeciw cenzurze… w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Poszło o niepochlebne opinie związkowców o PO, rządzie i Donaldzie Tusku. Bo władzy w autobusach krytykować nie wolno…
Podległe prezydentowi Jackowi Majchrowskiemu MPK odmówiło przyjęcia do wyświetlenia (odpłatnego, żeby nie było wątpliwości) na monitorach w krakowskich autobusach spotu przygotowanego przez KSN NSZZ „Solidarność”.
Znalazło się w nim między innymi pytanie do dwóch małopolskich posłanek PO należących do Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, jak będą głosowały w sprawie odebrania pracownikom uczelni prawa zawierania ponadzakładowych układów zbiorowych pracy.
Rząd przedstawił nowelizację ustawy "Prawo o szkolnictwie wyższym", w której pozbawia się pracowników szkół wyższych prawa do zawierania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy. Czy małopolskie posłanki koalicji rządzącej PO-PSL: Urszula Augustyn i Katarzyna Matusik-Lipiec będa głosowały za odebraniem społeczności akademickiej prawa do zawierania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy?
– głosił zablokowany materiał.
W spocie znalazło się też odniesienie do nakładów rządu Donalda Tuska na uczelnie.
W państwach UE w zakresie finansowania szkolnictwa wyższego obowiązuje Strategia "Europa 2020, czyli wzrost 2 proc. PKP. W Polsce pod rządami Premiera Tuska - finansowanie jest na poziomie 0,7 proc. PKB - przypomina raczej "Strategię Bantustan for ever"
– mieli uświadomić sobie wyborcy korzystający z usług krakowskiego MPK.
I pewnie sobie to uświadomią, ale nie z krakowskich autobusów, bo nich takie treści okazują się zabronione. Podobnie jak inne stwierdzenie padające w spocie:
Futbol i hi-tech nie idą w parze. Antyrozwojowa polityka Donalda Tuska skazuje kraj na peryferyjność i cywilizacyjną degradację. Brak zwiększenia nakładów finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę to skuteczne POgrążenie Polski w zapaści gospodarczej.
Dlaczego MPK odmówiło płatnego odtworzenia spotu na reklamowych monitorach w swych autobusach? Jak podaje radiokrakow.pl, prawnicy spółki uznali, że emisja może naruszać dobra osobiste posłanek Augustyn i Matusik-Lipiec, których nazwiska padają w materiale. Aż dziw, że MPK - podając swoją argumentację - nie powołało się również na dobra osobiste premiera Tuska.
Pragnę podkreślić, iż od dawna krakowskie autobusy i tramwaje są wykorzystywane do agitacji wyborczej w wyborach parlamentarnych, prezydenckich i samorządowych. Odmowa umieszczenia ogłoszeń KSN jest oczywistą dyskryminacją
– nie ma wątpliwości prof. Edward Malec, przewodniczący KSN NSZZ „Solidarność”.
Działacze „S” podkreślają, że prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, jako przełożony MPK, został powiadomiony o zdarzeniu, ale nie podjął żadnych działań, co – jak twierdzi KSN NSZZ „Solidarność” - może sugerować akceptację cenzurowania ogłoszeń związku.
JKUB
***
Publikujemy w całości list prof. Edwarda Malca do prof. Jacka Majchrowskiego.
Kraków, 28. 01. 2014. Prezydent Miasta Krakowa Prof. Jacek Majchrowski
W początkach października 2013 roku krakowskie MPK odmówiło krakowskim działaczom Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność” zamieszczenia płatnego komunikatu w telewizji operującej w wybranych autobusach. Powiadomiłem o tym Pana Prezydenta w dniu 4 października 2013, prosząc o wyjaśnienie powodów odmowy i nakłaniając do spowodowania przyjęcia ogłoszenia. Podkreślałem wtedy, że zasadniczym wątkiem spotu KSN jest protest przeciw planowanemu bezprawnemu pozbawieniu pracowników uczelni publicznych prawa do zawierania ponadzakładowego układu zbiorowego pracy w kolejnej nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym. Działacze krakowskiego KSN – ja sam jestem mieszkańcem Krakowa – zapytywali także małopolskie posłanki zasiadające w sejmowej Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży, Panie Urszulę Augustyn i Katarzynę Matusik – Lipiec o ich stosunek do tej sprawy.
Pańską odpowiedź otrzymałem dopiero 27 stycznia 2014 roku. Nie będę ukrywać rozczarowania jej podstawowym przesłaniem. Znajdujemy tu bowiem stwierdzenie „Prezydent Miasta Krakowa jako organ Walnego Zgromadzenia nie wpływa na kwestie bieżącego zarządzania spółką , a jedynie ma wpływ na sprawy strategiczne dla jej rozwoju.”
Rozczarowany jestem jako mieszkaniec Krakowa, zdanie to bowiem sugeruje pewnego rodzaju minimalizm Prezydenta Miasta w rozumieniu swoich obowiązków; minimalizm, który może zaniepokoić wielu krakowian pomnych zdarzeń z pierwszej dekady tego tysiąclecia w naszym mieście.
Rozczarowany jestem też jako przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność”, zrzeszającej między innymi ponad 3 tysiące pracowników krakowskich uczelni wyższych i instytutów naukowych i reprezentującej interesy zawodowe najliczniejszej – kilkudziesięciotysięcznej - grupy pracowniczej w naszym mieście.
Przypomnijmy sobie, że krakowskie autobusy i tramwaje bywały wykorzystywane do agitacji wyborczej w wyborach parlamentarnych, prezydenckich i samorządowych.
Bywały też wykorzystywane w akcjach związkowych. Odmowa umieszczenia ogłoszeń KSN w ich oryginalnej postaci przez miejską spółkę to naszym zdaniem cenzura.
Jeśli w tej sytuacji Prezydent Miasta Krakowa jako organ Walnego Zgromadzenia nie wpływa na kwestie bieżącego zarządzania spółką to tym samym przyzwala na cenzurę, co może być odczytane jako dyskryminacja nie tylko Krajowej Sekcji Nauki NSZZ „Solidarność”, ale także całej społeczności akademickiej Krakowa.
Z szacunkiem
Przewodniczący KSN NSZZ „Solidarność”
Prof. Edward Malec
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/184321-o-tym-nie-wolno-mowic-w-krakowskich-autobusach-futbol-i-hi-tech-nie-ida-w-parze-antyrozwojowa-polityka-tuska-skazuje-kraj-na-peryferyjnosc-rzadowa-cenzura-na-kolkach
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.