Arabski ujawnił się na obczyźnie: pół roku po przeprowadzce do Hiszpanii, odsłonił tablicę w Saragossie. Naprawdę jest ambasadorem...

fot. msz.gov.pl
fot. msz.gov.pl

Wydawało się, że słuch o nim zaginął, a tu proszę, jest, reprezentuje RP i trwa na posterunku. Media obiegła wiadomość, że Tomasz Arabski nie próżnuje w Hiszpanii. Odsłonięcie tablicy w Saragossie to, po pół roku urzędowania na placówce, pierwsze tak spektakularne osiągnięcie aktualnego Ambasadora Nadzwyczajnego i Pełnomocnego RP w Królestwie Hiszpanii i Księstwie Andory. Chyba, że coś przeoczyliśmy...

CZYTAJ WIĘCEJ: "Teatr hańby" w czasie posiedzenia komisji spraw zagranicznych. Burzliwe przesłuchanie Tomasza Arabskiego. NASZA RELACJA

Jak pośpieszył donieść rzecznik placówki Maciej Bernatowicz, ambasador Arabski 200 lat po oblężeniu Saragossy przez wojska napoleońskie odsłonił w tym mieście tablicę ku czci polskich uczestników walk.

Młodzi Polacy przyjechali z tak daleka, aby walczyć o wolność Polski. W Saragossie spotkali się z młodymi Hiszpanami, którzy byli podobnie zdeterminowani w walce o wolność swojego kraju

- powiedział Arabski, cytowany w komunikacie ambasady, na uroczystości odsłonięcia tablicy ku czci Polaków walczących po stronie wojsk napoleońskich w oblężeniach Saragossy w latach 1808-1809.

Obecny na uroczystości kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Stanisław Ciechanowski mówił, że "nigdy w historii Polacy nie odczuwali takiego dyskomfortu moralnego, jak tutaj w Hiszpanii". Dodał, iż walki w Saragossie stały się "przedmiotem narodowej skruchy" i "Polacy już nigdy więcej nie uczestniczyli w niesprawiedliwych wojnach" - głosi komunikat.

Jak informuje ambasada, prezes Stowarzyszenia Oblężeń Saragossy Gonzalo Aguado Aguaron - z którego inicjatywy umieszczono tablicę na dziedzińcu bazyliki Santa Engracia - dodał, że uczestnictwo Polaków w walkach "wywołało w nich poczucie frustracji i po ich powrocie do ojczyzny wiele pisano nt. przykładu, jaki Saragossa dała w walce o wolność".

W uroczystości wzięli również udział m.in. burmistrz Saragossy Juan Alberto Belloch, zastępca delegata rządu w Aragonii Angel Val, delegat ds. Obrony Felix Allo i dyrektor Akademii Wojskowej Saragossy gen. Jeronimo de Gregorio. Na miejscu obecne były grupy rekonstrukcyjne z Polski i Hiszpanii, które oddały salwę honorową ku czci Polaków. Podczas uroczystości minister Ciechanowski wręczył pięciu osobom zasłużonym dla powstania tablicy medale Pro Memoria.

Arabski, Ciechanowski oraz Aguado Aguaron złożyli także kwiaty w krypcie bazyliki El Pilar, w której spoczywają prochy Jose de Palafox, bohatera obrony Saragossy - podkreślono w komunikacie.

Jak przypomina z tej okazji Polska Agencja Prasowa, walki o Saragossę należały do najbardziej zaciętych w wojnie rozpoczętej przez Napoleona jesienią 1807 roku w celu podporządkowania Hiszpanii i Portugalii. Brały w nich udział także jednostki polskie. Pierwsze oblężenie Saragossy rozpoczęło się 15 czerwca 1808 r. i trwało prawie dwa miesiące. Wzięli w nim udział ułani i piechurzy Legii Nadwiślańskiej pod dowództwem płk. Józefa Chłopickiego.

Po odejściu Francuzów spod Saragossy załogę miasta wzmocniło 35 tys. hiszpańskich żołnierzy z regularnej armii. Liczba ludności wzrosła do 100 tys., gdyż w mieście szukali schronienia okoliczni chłopi. Wojska napoleońskie ponownie pojawiły się pod Saragossą 20 grudnia 1808 r. W połowie stycznia w mieście wybuchła epidemia tyfusu, zapanował też głód. 26 stycznia 1809 r. przeprowadzono generalny szturm, w wyniku którego opanowano część Saragossy.

20 lutego 1809 r., po siedmiu tygodniach bombardowań i ponad 40 dniach walk ulicznych miasto się poddało. Kapitulację podpisano następnego dnia. Resztki garnizonu hiszpańskiego po złożeniu broni opuściły Saragossę. Według szacunków spośród 100 tys. mieszkańców miasta zginęło lub zmarło na skutek chorób i głodu prawie 54 tys. Liczbę poległych żołnierzy hiszpańskich określa się na 15 tys. Po stronie wojsk napoleońskich zginęło co najmniej 4 tys. żołnierzy. W sumie w wyniku walk poległo lub odniosło rany także blisko 2 tys. Polaków.

Tablicę upamiętniającą te zdarzenia ambasador Arabski może dopisać do swego bogatego curriculum vitae.  Na stronie internetowej placówki w Madrycie w swoim biogramie chwali się m.in. , że był reporterem Radia Wolna Europa i Radia Zet, działaczem Niezależnego Zrzeszenia Studentów , członkiem Krajowej Rady Katolików Świeckich oraz Europejskiego Forum Laikatu, szefem Radia Plus, a nawet dostał  papieskie odznaczenie Pro Ecclesia et Pontifice.

Tylko o tym, że organizował loty do Smoleńska jakoś nie wspomina. Może dlatego nie chce się w Polsce zbytnio narzucać...

CZYTAJ TEŻ: Arabski pokrzywdzony w śledztwie dot. organizacji lotów do Smoleńska. Lotów, które… sam organizował

JUB/PAP

Dotychczasowy system zamieszczania komentarzy na portalu został wyłączony.

Przeczytaj więcej

Dziękujemy za wszystkie dotychczasowe komentarze i dyskusje.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych.