Sasin: Bartoszewski prowokował buczenie na Powązkach. Kto sieje wiatr, ten zbiera burze...

fot. PAP/Radek Pietruszka
fot. PAP/Radek Pietruszka

Nie godzę się, żeby z agresją traktować tych, którzy wyrażają swoje emocje – tak poseł PiS Jacek Sasin odniósł się do słów  Władysława Bartoszewskiego, rzuconych przed obchodami rocznicy Powstania Warszawskiego, że „motłoch nie będzie ograniczał mojej swobody.”

CZYTAJ WIĘCEJ: Władysław Bartoszewski nadal prowokuje: "Motłoch nie będzie ograniczał mojej swobody"

Miałem wrażenie, że Władysław Bartoszewski przed tymi uroczystościami chciał zrobić wszystko, żeby sprowokować takie, a nie inne zachowania. Bo tylko on takie emocje i takie zachowania wywołał

– powiedział Jacek Sasin w radiowej „Trójce”.

Jak zaznaczył, podczas czwartkowych uroczystości na warszawskich Powązkach buczenie towarzyszyło jedynie Bartoszewskiemu.

Kto sieje wiatr, ten zbiera burze. Jeśli ktoś atakuje, jest agresywny i obraża innych, to niech się nie dziwi, że później, ci ludzie w taki sam sposób traktują jego

– podkreślił Jacek Sasin.

Poseł PiS zaznaczył, że nie można potępiać osób, które buczeniem wyrażają swój stosunek do niektórych polityków.

Rządzący muszą mieć świadomość, że budzą różnego rodzaju reakcje

– powiedział Sasin.


CZYTAJ TEŻ: Bydło i motłoch – a gdzie Polacy? List Reduty Dobrego Imienia do Bartoszewskiego

JUB

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych