Wielki sukces Cenckiewicza i dowód szacunku Polaków dla Anny "Solidarność" - czyli Anny Walentynowicz
opublikowano: 30 stycznia 2011 roku, 18:07 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:37
Jak dowiedział się portal wPolityce.pl, książka Sławomira Cenckiewicza "Anna Solidarność" jest prawdziwym bestsellerem.
Do tej pory księgarnie sprzedały 30 tys. dzieła - co jest wynikiem wręcz nieprawdopodobnym na polskim rynku. Zdaniem ekspertów, już sprzedaż 10 tys. egzemplarzy książki z dziedziny literatury faktu jest wielkim sukcesem. Większość udanych książek osiąga zazwyczaj wynik kilkutysięczny. A dodajmy, że "Anna Solidarność" na specjalną promocję liczyć nie mogła.
"Anna Solidarność" to świetnie udokumentowana, oparta także na relacjach bohaterki, biografia Anny Walentynowicz - kobiety symbolizującej "Solidarność" lepiej niż ktokolwiek inny, i - co ważne - osoby wiernej przesłaniu "Solidarności" - aż do końca, co przecież było raczej wyjątkiem niż regułą.
– Biografia Anny Walentynowicz jest jak portret zbiorowy polskich robotników wstających z kolan, by zbuntować się przeciwko komunizmowi. Nawet jeśli miała tego świadomość, to pozostała na zawsze skromna – mówił tuż przed premierą książki Sławomir Cenckiewicz.
A recenzent "Rzeczpospolitej" Cezary Gmyz pisał:
W 1978 r. w jej życiu nastąpił przełom. Stała się jedną ze współzałożycielek Wolnych Związków Zawodowych. Działała jawnie. Jej mieszkanie było punktem kontaktowym WZZ. Stale nękana przez Służbę Bezpieczeństwa: zatrzymaniami na 48 godzin, rewizjami, groźbami zwolnienia z pracy.
8 sierpnia 1980 r. groźbę zrealizowano. Pięć miesięcy przed osiągnięciem przez Walentynowicz wieku emerytalnego zwolniono ją z pracy. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ta decyzja zmieni historię Polski i świata.
14 sierpnia wybuchł strajk. Pierwszym postulatem było przywrócenie Walentynowicz do pracy. Na żądanie robotników przywieziono ją do stoczni samochodem dyrektora. I to był kolejny moment przełomowy. Strajk wygasłby po podpisaniu 16 sierpnia pierwszego porozumienia. Jednak to właśnie Anna Waletynowicz z innymi kobietami (m.in. Aliną Pieńkowską) zawróciła robotników wychodzących ze stoczni.
Tragiczna śmierć Anny Walentynowicz 10 kwietnia, w najświętszym miejscu pamięci narodowej, zamknęła ten bohaterski życiorys.
– Jeszcze kilka dni przed uroczystościami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej nie była pewna, czy podoła trudom podróży. Miała bowiem jechać pociągiem z rodzinami pomordowanych oficerów. Kancelaria Prezydenta zaprosiła ją do samolotu. Podczas mojej ostatniej z nią rozmowy cieszyła się, że z prezydentem może polecieć do Katynia, by oddać hołd polskim bohaterom zamordowanym przez Sowietów. Okazało się, że był to jej ostatni lot... Zginęła tragicznie niedaleko Lasu Katyńskiego – mówił Cenckiewicz.
Z naszych informacji wynika również, że na spotkania autorskie ze Sławomirem Cenckiewiczem w całej Polsce przychodzą setki osób.
Szkoda, że tego szacunku wobec Anny "Solidarność" zdają się nie podzielać władze Gdańska, które jak dotąd nie uhonorowały jej osoby nadaniem nazwy choćby skromnej uliczce. Gdański ratusz pompuje za to medialnie (poprzez wrzutki do zaprzyjaźnionych gazet) idiotyczne "prośby" o beatyfikację Anny Walentynowicz. "Prośby", które przypominają kolejną operację służb wobec niezłomnej Pani Ani.
Sil
kategorie: Historia
tagi: Cenckiewicz historia historia Polski Walentynowicz Anna
Komentarzy: 45
Brawo! Gratulacje panie Sławomirze!!!
Takie ksiązki,to cegły naszego domu czy niepodległej Rzeczpospolitej.Anna Solidarność- stoi na mojej półce zaraz po Biblii,Pamięć i tożsamość JPII oraz SB a Lech Wałęsa. Chwała niezłomnym i kochającym nasz kraj Rzeczpospolitą Polską. I to pomimo Wajdom,Komoruskim, Dziadziom,Tuskom, Thunom,Palikotom, Kutzom,Nałęczom,Urbanom,Jaruzelskim,Czumom,Niesiołowskim,Milerom,Rychom, Zbychom,Rywinom,Misiakom,Ludwiczukom, Chlebowskim,Kiszczakom itp.
Widac , ze Twoj komentarz napisany zostal z glebi uczciwego i przepojonego polskascia serce ! Serdecznie Cie pozdrawiam !
P.S. Piszac szybko zrobilem dwa bronki ! Dwa ostatnie slowa maja brzmiec nastepujaco : polskoscia serca. Jeszcze raz pozdrawiam !
I pomimo twoich brudnych myśli
NAMAWIAM do kupowania podręcznika do historii wydanego przez IPN "OD NIEPODLEGŁOŚCI DO NIEPODLEGŁOŚCI". Książka była przygotowywana jeszcze pod patronatem ś.p. prezesa Janusza Kurtyki. Książka jest dostępna w Warszawie w siedzibie IPN-u przy ul. Towarowej. Kosztuje tylko 8,60 zł!!!! Kto może niech informuje dalej
Anna Walentynowicz- cudowna kobieta. Dziękuję panie Cenckiewicz za tę książkę.
Gratulacje
"Wielki sukces Cenckiewicza i dowód szacunku Polaków dla Anny "Solidarność" - czyli Anny Walentynowicz" - dodam: tych Polaków, którzy pamiętają ideały Solidarności, którymi kierowała się Pani Ania. Mamy też - niestety - innych Polaków. Tych egoistycznych, bardziej cynicznych, a w końcu po prostu głupszych!!!
Co na to bolek i "nowa ikona krzywynos"?
Bolek na swoim blogu POdaje co mu konował zaordynował.
Wieczny odpoczynek racz jej dac Panie , a Swiatlosc Wiekuista niechaj jej swieci.
O szacunku obecnej władzy do ś.p. Pani Walentynowicz świadczy choćby wysłanie dwóch głęboko wstawionych panów mocno już zresztą spóźnionych z wieńcem na grób w dniu pogrzebu. Dodam tylko, że panowie reprezentowali tam Bronisława Komorowskiego. Ciekawe - w jakich teraz zarządach zasiada teraz tych dwóch aparatczyków...
Gratulacje panie Sławomirze.
Książka już czeka w biblioteczce na przeczytanie. Byłem na spotkaniu z nim temu. Widziałem kilka filmów z jego udziałem o TW Bolku. Wielokrotnie widziałem go w TVP. Cenckiewicz jest WIELKI - i jako człowiek i jako historyk. Jestem pełen uznania i podziwu. Odwrotnością jest ten, któremu tak wiele poświęcił - TW Bolek, bydlę, gnój, łajno, kłamca, zdrajca, skurwysyn itd. itp.
Jeszcze nie zakończyła się żałoba, a już podjęto histeryczną próbę wymazania Pani Ani z pamięci i wykreowania nowej "ikony" - Henryki Krzywonos. O ile mogę zrozumieć motywy kierujące energiczną tramwajarką, to nie rozumiem zupełnie postawy niektórych, dzielnych niegdyś ludzi z "Solidarności", uczestniczących w tej kiepskiej farsie. Ale na szczęście porządni ludzie nie zapomnieli, świadczy o tym sukces tej książki i frekwencja na spotkaniach autorskich. Pamiętajmy o bohaterskiej Annie Walentynowicz, bo jak mało kto, zasłużyła na dobrą pamięć.
POLACY JUŻ WIEDZĄ CO JEST COŚ WARTE - A CO NIE !!!! WYBORCY PIS-U TO LUDZIE ŚWIADOMI I TO GŁÓWNI KUPUJACY KSIAŻKI HISTORYCZNE. NORMAN DAVIS OBRAZIŁ TO ŚRODOWISKI I JUZ W POLSCE NA SUKCES WYDAWNICZY NIE MA CO LICZYĆ . GOOD BYE -NORMAN.
Na moją półkę Norman już nie ma co liczyć...
Na moją także nie trafi.
GOOD BYE GOŚCIU
zaczęłam jeszcze staranniej przyglądać się książkom które zamierzam kupić. Patrzę uważnie na autora, wydawnictwo.... pan Norman już na moje pieniądze niech nie liczy, podobnie jak wydawnictwo Znak!!!! Książka pana Sławomira stoi w mojej bibliotece na honorowym miejscu!!!!
Wspaniale napisana książka o Wspaniałej Kobiecie. Gratulacje i wielkie dzięki dla Pana Cenckiewicza za tę ksiązkę (i inne też).
Wyrazy uznania i wielkiego szacunku za taką wspaniałą książkę , będzie potomnym przypominać o PRAWDZIWEJ SOLIDADONOŚCI !
Znakomicie napisana książka, a spotkanie z autorem na długo zapada w pamięć.
Fantastyczna książka, fascynująca biografia. Kopalnia faktów. Polecam też Zyzaka. Walijczyk się skompromitował. Też stawiam na nim krechę.
Norman? Na przemiał... :-0
"Polityka to troska o Polskę !"-tymi słowami mnie ujęła i tak interesuję się polityką do dziś.Dziękuję Panu Cenckiewiczowi,bo należy się Tej wielkiej Polce nasza pamięć i wielki szacunek!
chcę żyć w polsce gdzie ceni się wartości a prawda jest jedną znich
Wielkie dzięki, Panie Sławomirze!
Pani Anna Walentynowicz zostawiła nam testament. W marcu 2008r w Warszawie powiedziała:"Kochani, musimy się na nowo policzyć". Pani Aniu "liczymy się"!!!Policzeni będziemy o pani zawsze pamiętać.
Swięte słowa, liczmy się i to szybko!Podziw i szacunek dla P. Cenckiewicza jako naukowca i Człowieka.Ta starsza osoba wpatrująca się w Pana na gdyńskim przystanku to ja-nauczycielka historii,która dzięki takim jak Pan-młody,mądry i uczciwy człowieku ciągle wierzy,że jeszcze nie Zginęła!Niech Pan nadal odkrywa prawdę.
Swięte słowa, liczmy się i to szybko!Podziw i szacunek dla P. Cenckiewicza jako naukowca i Człowieka.Ta starsza osoba wpatrująca się w Pana na gdyńskim przystanku to ja-nauczycielka historii,która dzięki takim jak Pan-młody,mądry i uczciwy człowieku ciągle wierzy,że jeszcze nie Zginęła!Niech Pan nadal odkrywa prawdę.
Nie sądzę, żeby był to dowód szacunku dla kogokolwiek. Raczej wręcz przeciwnie. Za życia nikt nie chciał jej słuchać, bo strasznie zdziwaczała, tuż po tragicznej śmierci każdy jest przez chwilę interesujący. Pan Cenckiewicz skorzystał z okazji. Wykazał się sprytem przypisywanym zupełnie innemu narodowi...:-)
Znikaj z tego portalu karle moralny!
Uczymy się od najlepszych,to bardzo dobrze
Bujaj się na łonet GIZMO - Gówniany Intylygyncie Z Milicji Obywatelskiej.
BUC
Kupię też książkę.Dzieki artykułowi i nagraniom zdaje się redaktora Gmyza miałem okazję jej posłuchać.Wielkim szokiem dla mnie było odkrycie Jej jako osoby kompetentnej w historii Solidarności i rzeczowo i przytomnie oceniającej otaczajaca rzeczywistość.Czułem sie upokorzony ,że dałem się nabrać na manipulacje Salonu i Wałęsy w tym przypadku.Przedstawiali Ją jako osobę zgorzkniałą i rozgoryczoną ,podczas gdy jej wypowiedzi całkowicie przeczyły narzuconej propagandzie.Tym samym moja pogarda dla ludzi oczerniających tak uczciwą osobę wzrosła niepomiernie.
Mam tę książkę. Jest świetna!
Wielki szacunek dla P.Centkiewicza!
Św.Jan Paweł II,Św.Ks.Jerzy,Anna Walentynowicz,Lech i Maria Kaczyńscy.Najwspanialsze wzorce naszych czasów.
To świetna książka! Prawdziwego historyka poznaje się po jego dziełach!Panie Sławomirze,proszemi wierzyć,robi Pan coś wspaniałego,nie ulega Pan koniunkturze politycznej!Tak dalej proszę działac!
Polecam dzisiejszy Nasz Dziennik z kapitalnym wywiadem z panem Cenckiewiczem. Opowiada o swoim dzieciństwie, dorastaniu , wierze, fascynacjach nie tylko naukowych , studiach, pracy w IPN, mentorach, itd. Jest również wątek pani Anny. Gorąco polecam, krzepiące na tym oceanie promowanych miernot.
Brawo, brawo, Jeszcze nie kupiłem ale na pewno kupię i postawię na honorowym miejscu naszej biblioteki. Będzie tam świecić jasnym blaskiem obok innych POLSKICH pozycji. Niech żyje wolna i niepodległa POLSKA
A co na to puszysty Bolo????
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"