W dostępnym jeszcze w kioskach wydaniu pisma "w Sieci", którego kolejne, poszerzone i atrakcyjne wydanie ukaże się 20 grudnia, a które 31 grudnia stanie się klasycznym tygodnikiem, prof. Andrzej Nowak, historyk i ceniony komentator życia publicznego, wraca w pasjonującym eseju do sprawy wolności słowa po ostatnich pacyfikacjach niezależnych mediów:
O żadnym zagrożeniu wolności słowa nie może być mowy – oburzają się na podnoszone z owych „ciemnych peryferii” zarzuty. Przecież macie jeszcze te swoje „obrzydliwe gazetki”, macie swoją kruchtę (tylko nie próbujcie z niej wychylać nosa na agorę!), macie swoje nory – kluby, w których jeszcze możecie się spotykać i nawet żartować. Do czasu zresztą – aż zajmie się wami policja myśli i „mowy nienawiści”.
Na razie jednak przynajmniej centrum debaty musi być wydezynfekowane z głosów, które mogłyby zakwestionować prawo własności do miasta, do agory, do ustalania zasad logiki. Dlatego na platformie cyfrowej, dającej dostęp do wszystkich telewizorów w Polsce, nie może się pojawić Telewizja TRWAM. Dlatego także nie może dłużej trwać taki fenomen jak „Rzeczpospolita” Łukasiewicza-Lisickiego.
***
Już ponad 11 tysięcy przyjaciół polubiło na fb "w Sieci". Zapraszamy
***
Warto zwrócić uwagę także na ten fragment eseju profesora Nowaka w którym autor podejmuje próbę odpowiedzi na pytanie o źródła determinacji władzy w domknięciu systemu medialnego:
Dlatego także musi zostać zniszczony tygodnik „Uważam Rze”, który powstał i rozwinął się błyskawicznie tuż obok „Rzeczpospolitej” – a więc niebezpiecznie blisko centrum.
Sprawa zrobiła się nerwowa, kiedy największe, najbardziej zuchwałe kłamstwa właścicieli III RP zaczęły wychodzić na jaw: kiedy okazało się, jak to ich państwo „zdało egzamin” w katastrofie smoleńskiej.
Rządzący, którzy poczuli się właścicielami tego państwa codziennie, w podobny sposób zdają inne egzaminy: z budowy dróg, zapewnienia opieki zdrowotnej obywatelom, sprawności kolei (państwowych), dostępności aptek, sądów, bibliotek, komunikacji publicznej w Polsce „powiatowej”, z obrony kolejnych gałęzi przemysłu przed wrogim przejmowaniem przez zewnętrzną konkurencję, z zapewnienia perspektyw godnego życia i pracy dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy – i powiększających dwumilionową już rzeszę bezrobotnych. To nie jest kryzys europejski.
To jest widmo kryzysu tego konkretnie polskiego ekranu kłamstwa, za którym chronią się „właściciele” III RP. Rzeczywistość, która codziennie, coraz mocniej przeczy temu, co wyświetlają oni na ekranie „agory” tego państwa – wydaje się im coraz bardziej groźna. Dlatego muszą wyeliminować ostatnie szczeliny w owym ekranie. Dlatego także muszą kupować najdroższe „zagłuszarki” (cały ich zestaw, wbrew prawu, zakupiono ostatnio dla policji), by stłumić, rozpędzić coraz głośniej krzyczącą rzeczywistość, jej narastające manifestacje. Tak niszczy się Rzeczpospolitą.
Jaki wniosek płynie z tych ważnych zdań? Niestety, dość pesymistyczny: nikt kto ma interesy z władzą, czy budowlane, energetyczne czy związane z koncesjami telewizyjnymi i radiowymi, nie jest zdolny w żaden sposób zaangażować się w duży medialny projekt kojarzony z opozycją. Bo przecież nie po to włożono tyle energii i pieniędzy w zawłaszczenie przez obóz władzy i pseudo-opozycję "Uważam Rze" (a chodzi o miliony złotych!) by potem któryś z oligarchów finansował ludzi wypchniętych w ten sposób z owej agory. A jeśli nawet coś tam wyłoży, to lepiej nie pytać o prawdziwe intencje. Bo może chodzić o kontrolowanie przedsięwzięcia albo o wciągnięcie w projekt, który nie ma finału.
To dość oczywiste dla każdego twardo stąpającego po ziemi. Tak jak oczywiste było to po co nowy wydawca kupił wydawcę "Rz" i "Uważam Rze". Warto o tym pamiętać, bo koszty złudzeń mogą być słone.

plusk, źródło: w Sieci
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/146710-prof-andrzej-nowak-w-pismie-w-sieci-o-tym-czego-boi-sie-wladza-i-dlaczego-chce-wyeliminowac-ostatnie-szczeliny-w-systemie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.