"Niech ten kamień woła, że to właśnie tu dokonały się takie rzeczy" - relacja z odsłonięcia tablicy upamiętniającej Grzegorza Przemyka

fot. Jacek Tomaszewski
fot. Jacek Tomaszewski

Relacja naszego czytelnika z odsłonięcia tablicy ku pamięci Grzesia Przemyka

 

Na Starym Mieście – tam, gdzie Grzegorz Przemyk świętując maturę został brutalnie pobity przez milicjantów w pobliskim komisariacie – została odsłonięta tablica ku jego pamięci. Uroczystość, w której brali udział bliscy Grzegorza, delegaci z jego byłego XVII LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego, prezydent Warszawy, wojewoda mazowiecki i inni urzędnicy, duchowni oraz zwykli ludzie, odbyła się 14 maja 2012r. o godzinie 13:00 na ul. Jezuickiej. Odsłonięcia dokonała Prezydent m.st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Tablica umieszczona została na budynku pod numerem 1/3.

Uczeń XVII LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego, syn poetki Barbary Sadowskiej i Leopolda Przemyka. Młody człowiek na Placu Zamkowym 12 maja 1983r. świętował z kolegami maturę. Zatrzymany przez milicję został brutalnie pobity w komisariacie przy ul. Jezuickiej. Zmarł po dwóch dniach w szpitalu w wyniku ciężkich obrażeń jamy brzusznej. Pochowany na cmentarzu powązkowskim. Pośmiertnie odznaczony przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta. (…) Każda śmierć budzi sprzeciw. Śmierć, która spotkała Grzegorza Przemyka budzi sprzeciw zwielokrotniony. Okrucieństwo drugiego człowieka przerwało życie dopiero kształtowane i niosące wiele nadziei. Nadziei budowanej na wrażliwości serca młodego mężczyzny. Przejawem tej wrażliwości były natchnione strofy poetyckie. (…) Lecz o jutro mnie nie pytaj, bo nie wiem jeszcze czy w ogniu utonę czy w wodzie spłonę

– to słowa komentarza podczas dzisiejszej uroczystości.

Dzisiejsza młodzież nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że nie można było się zachowywać tak, jak się chciało. Wszystkie te trudności, które spotyka dzisiaj są niczym w porównaniu do tego, co było wtedy. (…) Jego śmierć stała się symbolem tamtych, nie tak odległych przecież czasów. (…) Ta tablica to oddanie czci i przestroga dla tych, którzy myślą, że mają władzę

– mówi prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

 

To czas niezwykłej jedności między nami, nauczycielami liceum, a uczniami, absolwentami i rodzicami uczniów. To są powody, dla których co roku w maju spotykamy się na mszy

– opowiadała ze wzruszeniem nauczycielka Grzegorza w XVII LO, Zofia Rutkiewicz.

W 1982 roku – z jednej strony ci, którzy ponieśli straty, z drugiej strony jedni którzy zabili, a drudzy którzy nie dopuścili do tego, aby ci pierwsi ponieśli odpowiedzialność. Liczba osób, które brały odpowiedzialność za fałszowanie rzeczywistości to setki funkcjonariuszy bezpieki i partii. I nikt nie poniósł odpowiedzialności do dnia dzisiejszego. Tak się działo dlatego, że ci którzy sądzili w latach 80. do dzisiaj sądzą i nawet awansowali

– mówi mec. Andrzej Zalewski, pełnomocnik pana Leopolda Przemyka w procesach przeciwko milicyjnym zabójcom jego syna Grzegorza.

Poświęcenia tablicy dokonał ks. inf. Jan Sikorski.

Jeżeli oni nie będą wołali, kamienie wołać będą.

Niech ten kamień woła, że to właśnie tu dokonały się takie rzeczy. I żeby już nigdy nasz świat do tego nie wracał

– skomentował ks. infułat.

Na zakończenie zostało złożonych wiele wieńców oraz zadeklamowano wiersz Grzesia.

Jacek Tomaszewski, XXXVII LO im. Jarosława Dąbrowskiego w Warszawie

zdjęcia: Jacek Tomaszewski

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych