Według byłego ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego Polska mogła - i powinna była – odmówić Rosji wykonania wniosku o pomoc prawną dotyczącego udostępnienia danych przodków członków załogi TU-154M.
Polityk zauważa w „Fakcie”, że realizacja takich wniosków odbywa się w oparciu o "europejską konwencję o pomocy prawnej w sprawach karnych", która stanowi m.in., że "można odmówić udzielenia pomocy prawnej drugiej stronie, jeżeli strona wezwana uzna, że wykonanie wniosku mogłoby naruszyć suwerenność, bezpieczeństwo, porządek publiczny lub inne podstawowe interesy państwa". Według Kwiatkowskiego nie musimy odpowiadać na prośbę Rosjan.
Dokumenty te nie zostały jeszcze przesłane do Rosji i znajdują się w Polsce , a wymiana informacji w ramach realizacji wniosków o pomoc prawną odbywa się nie przez prokuraturę wojskową prowadzącą tzw. śledztwo smoleńskie, a przez prokuratury centralne obu państw. To polska Prokuratura Generalna musi ocenić, czy dany wniosek z zagranicy zrealizuje, a jeżeli tak, to w jakim zakresie.
(…)
Osobiście uważam, że w tym wypadku i w oparciu o ten przepis, ta część wniosku Rosjan nie powinna być zrealizowana. W takiej sytuacji na Polsce ciąży obowiązek niezwłocznego udzielenia informacji, że wykonanie wniosku nie jest możliwe.
Sytuacja ta pokazuje, że przepisy międzynarodowe regulujące tę problematykę nie są złe same w sobie. Trzeba mieć tylko odwagę i znajomość tematu, żeby wiedzieć – kiedy powiedzieć nie.
"Fakt", znp
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/130692-trzeba-miec-odwage-powiedziec-nie-wedlug-krzysztofa-kwiatkowskiego-nie-musimy-uwzgledniac-prosby-rosji-o-dane-rodzin-pilotow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.