Jak pewnie czuje się w Polsce skrajna lewica? Bardzo pewnie. Mając za sobą finansowe wsparcie ze strony władzy (co najmniej 4-5 milionów złotych w czasie kilku ostatnich lat) plus dziwną słabość policji (masowe umorzenia spraw po znalezieniu 11 listopada w jej lokalu pałek, kastetów i innych narzędzi przemocy) nie tylko propaguje terroryzm, ale także kpi z tych, którzy alarmują, że dzieje się coś niebezpiecznego.
Przypomnijmy: prof. Krzysztof Rybiński, znany i ceniony ekonomista, zaalarmował na swoim blogu opinię publiczną iż środowisko "Krytyki Politycznej" grozi mu śmiercią. Cezary Michalski napisał bowiem na stronie "Krytyki Politycznej" następujące zdania:
Jeśli Rybiński rzeczywiście jest dla współczesnego kapitalizmu reprezentatywny (a patrząc wam w oczy nie potrafię skłamać, że na pewno nie jest), wówczas będę musiał powrócić do dziecięcych fascynacji grupą Baader-Meinhof, tyle że pierwszym i na razie jedynym bankierem, którego zamknę w samochodowym bagażniku będzie właśnie Rybiński. Przynosi on bowiem wstyd nie tylko kapitalizmowi (z natury nieco bezwstydnemu), nie tylko kaście ekonomistów i bankierów (jak wyżej), ale właściwie całemu ludzkiemu gatunkowi, do którego ja także należę, więc za Rybińskiego, chcąc nie chcąc, też muszę się wstydzić.
Dobry wywód. Ale w starożytnym polis Rybiński w najlepszym wypadku zostałby wygnany, a w najgorszym zabity. Nikt by się z takim dziadem nie bawił w degradację do niewolnika.
Co na to odpowiedział Michalski? Czy zrozumiał, że sugerując komuś porwanie i zamknięcie w bagażniku, a w domyśle śmierć, nawołuje do przestępstwa? Nie. Będąc członkiem wpływowej grupy kpi z tematu i atakuje tych, którzy czują się poruszeni jego słowami:
Jakieś trzy dni temu udało mi się napisać najbardziej chyba spolegliwy i pojednawczy felieton w całej mojej publicystycznej karierze (wystarczy spojrzeć na jego tytuł: „nie ma wrogów w centrum…”). Jednak w odpowiedzi (a właściwie, jak to zwykle u nich, zamiast odpowiedzi) Rybiński, Karnowski i paru innych wprowadziło się w taki stan pobudzenia, że teraz cały prawicowy Internet śpiewa – tym razem pod moim adresem – swoją ulubioną operetkową arię „nie zabijajcie nas” do libretta napisanego kiedyś przez Waszczykowskiego
- napisał na stronie "Krytyki Politycznej". I w takim tonie utrzymany jest cały artykuł Michalskiego. Ani słowa wycofania się z okrutnych tez, ani słowa przeprosin. Nic. Cisza.
Mimo wszystko czujemy się w obowiązku przestrzegać naszych współobywateli, że na naszych oczach, za publiczne pieniądze, dojrzewa koncepcja lewicowego terroryzmu. Skierowanego tak przeciw ekonomistom, przedsiębiorcom jaki Kościołowi. Poniżej przypominamy fragment naszego wywiadu z prof. Krzysztofem Rybińskim:
wPolityce.pl: Czuje się pan bezpośrednio niemal zaatakowany?
Prof. Rybiński: Odbieram to jako działanie, które może prowadzić wprost, bezpośrednio lub pośrednio, do zagrożenia mojego życia. Dyskusja, która rozwinęła się pod artykułem poszła jeszcze dalej, padają tam wprost słowa "zabić go". A więc apel o moje unicestwienie trafił na podatny grunt. Po drugie, środowisko "Krytyki Politycznej" kojarzy mi się z osobami, które zapraszają lewackie bojówki z zagranicy do Polski żeby wszczynać burdy uliczne. A więc nie są to tylko ludzie, którzy coś tam sobie piszą, którzy w atmosferze jakiegoś dziwnego odjechania wymyślają różne teorie, tylko ludzie, którzy potrafią działać niebezpiecznie. Burdy na ulicach Warszawy to pokazały. Także nie mogę wykluczyć, że ktoś z inspiracji pana Michalskiego podejmie działania, których celem będzie pozbawienie mnie życia.
Uważam więc, że doszło do nieakceptowalnych w społeczeństwie działań wobec mnie, które powinny być potępione na wszelkie możliwe dopuszczalne prawem sposoby.
Michalski nawiązuje do grupy Baader - Meinhof, terroryzującej przez kilkanaście lat RFN, co jest wezwaniem do wprowadzenia do naszego życia publicznego terroryzmu. Pan też tak to odbiera?
Uważam, że jeżeli ktoś publicznie propaguje działania w których standardem było porywanie ludzi, podkładanie bomb, morderstwa, to władze publiczne powinny się tym zainteresować. Są służby, które powinny zbadać postępowanie i działania osób do tego wzywających. A już najwyższym skandalem jest fakt, że rząd finansuje działalność organizacji, która wzywa wprost do stosowania w Polsce praktyk polegających na porywaniu i mordowaniu ludzi.
Rząd powinien wstrzymać finansowanie "Krytyki politycznej", które wyliczamy na 4-5 milionów złotych?
"Krytyka Polityczna" po tym co się stało powinna zmienić nazwę na "Kloakę Polityczną". Jeżeli w Polsce za pieniądze podatnika wzywa się do zabójstw i morderstw, pochwala się lewackie praktyki terrorystyczne, to w cywilizowanym kraju rząd powinien nie tylko zmienić swój do nich stosunek, ale wszelkimi sposobami upewnić się iż ludzie z tego środowiska nie planują dalszych tego typu działań. Bo na dziś nie można tego wykluczyć.
Złożył pan w tej sprawie doniesienie do prokuratury?
Napisałem o tym na swoim blogu, podały to media, między innymi wPolityce.pl. Prokuratura więc o sprawie wie, ale nikt się do mnie nie zwrócił, nikt nie dzwonił. Rozważam więc złożenie formalnego, osobistego doniesienia do prokuratury.
opr. gim
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/128490-michalski-najpierw-sugerowal-zamordowanie-profesora-rybinskiego-a-teraz-szydzi-z-tych-ktorych-to-oburza
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.