Rzecznik rządu Paweł Graś odniósł się w TVP Info do niedawnego sondażu "Super Expressu", z którego wynika, że Polacy chcą jego odejścia (tak zadeklarowało 72 proc. ankietowanych).
"Jestem zdziwiony tym sondażem. Nie sądzę, żeby taki procent Polaków mnie w ogóle kojarzył, wiedział, kim jest Paweł Graś. Jedna z gazet od dłuższego czasu zajmuje się moją osoba, to jest wynik tego szczególnego zainteresowania".
Dodał, że zwrócił się do prokuratora generalnego o ponowne zbadanie jego sprawy.
"Cieszę się, że ten postulat został uwzględniony i że śledztwo zostanie przeprowadzone".
"Super Express" informował wcześniej, że rzecznik utajnił fakt zasiadania we władzach prywatnej spółki Agemark. Miał tym samym złamać ustawę o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Później nie przyznał się do swoich podpisów pod dokumentami; prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie fałszerstwa, grafolog orzekł jednak, że podpisy złożył minister Graś.
Rzecznik rządu odniósł się też do zarzutów, że dziennikarzom trudno jest się do niego dodzwonić, jest za to bardzo aktywny w serwisach społecznościowych Facebook i Twitter.
Był czas, że w Anglii robotnicy niszczyli maszyny parowe, bo myśleli, że zagrażają ich miejscom pracy. Można zamknąć oczy i uznać, że Twittera i Facebooka nie ma. Nie uniknie się tego, że kontakt z wykorzystaniem mediów społecznościowych będzie równie częsty, jak ten za pośrednictwem mediów" -
- odpowiedział rzecznik, choć pytano go, dlaczego nie odbiera telefonów.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/128236-nie-sadze-zeby-taki-procent-polakow-mnie-w-ogole-kojarzyl-wiedzial-kim-jest-pawel-gras
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.