Agnieszka Burzyńska: Prawie pół miliarda złotych wyrzuconych w błoto na słynną korwetę "Gawron". Ma pan wyrzuty sumienia?Leszek Miller: W żadnym razie. Uważam, że ta budowa powinna być dokończona.
Ale nie jest.
To niech się tłumaczą ci, którzy podjęli tę nieracjonalną decyzję.
A może nieracjonalne było rozpoczęcie tej budowy?
Była racjonalna, bo polska marynarka wojenna potrzebuje nowoczesnych, szybkich jednostek. Chyba że, jak sądzę, zwyciężył pogląd, żeby zlikwidować marynarkę wojenną.
Budowę rozpoczęto przed zakończeniem wszystkich prac projektowych. Przed wyborem systemów uzbrojenia nie było zaakceptowanego i skorelowanego z możliwościami budżetowymi programu rozwoju marynarki wojennej. To lista grzechów SLD według eksperta, Andrzeja Kińskiego. Czekam na tę skruchę.
SLD nie buduje okrętów.
Pan wbijał pierwszy nit.
Tak, ale skoro to było w listopadzie 2001, a ja zostałem premierem w 2001 roku, to nawet dziecko wie, że tego rodzaju decyzje musiały być przygotowane znacznie wcześniej.
Ale pan, jako premier, mógł zapytać, po co nam to ustrojstwo, drogie ustrojstwo.
Tak, pytałem. I otrzymywałem informacje, że jeżeli chcemy mieć marynarkę wojenną, to musimy mieć okręty. Jeżeli nie chcemy mieć marynarki wojennej, to możemy okręty likwidować.
Nie mamy marynarki wojennej w tej chwili?
Zdaje się, że nie mamy. Jeżeli "Gawron" zostanie zlikwidowany, a podjęto również decyzję o wycofaniu dwóch korwet amerykańskich, to właściwie polska marynarka wojenna pozostaje bez żadnego okrętu.
Minister Rostowski zawsze pytał na posiedzeniach rządu: "A po co nam ta marynarka wojenna?". A może rzeczywiście, po co ona nam jest? Może nie jest potrzebna?
Zdaje się, że minister obrony narodowej, sztab generalny, podjął taką decyzję. Tylko wypadałoby to powiedzieć wprost, a nie kluczyć, kombinować, zasłaniać się budową jakiegoś okrętu. Powiedzieć wprost: "Proszę państwa, informujemy, że podjęliśmy decyzję o likwidacji polskiej marynarki wojennej."
Ale to błąd?
Oczywiście, że błąd.
Dlaczego? W takiej sytuacji, w tej chwili, po co nam te okręty? Nie stać nas na nie.
Jak pani sobie wyobraża kraj, który ma 500 kilometrów wybrzeża morskiego i który de facto likwiduje swoją marynarkę wojenną?
Ale nie stać nas na to. Nie stać nas na zbudowanie w tej chwili floty.
A na wojska lądowe nas stać? Na lotnictwo nas stać? Można powiedzieć, że nie stać nas w ogóle na armię i najlepiej ją zlikwidujmy.
Leszek Miller w Przesłuchaniu w RMF FM, 25 lutego 2012 roku.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/127680-leszek-miller-zwyciezyl-poglad-by-zlikwidowac-polska-marynarke-wojenna-kraj-ktory-ma-500-kilometrow-wybrzeza
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.