Pismo IPN do Kancelarii Sejmu w sprawie materiałów dotyczących Lecha Wałęsy - wysłane!

Instytut Pamięci Narodowej - zgodnie z własną zapowiedzią - wystąpił do Kancelarii Sejmu z oficjalnym pismem, w którym domaga się weryfikacji, a następnie przekazania materiałów mogących wytworzonych przez komisję Ciemniewskiego.

Jak poinformował w ostatnim wydaniu tygodnik „Uważam Rze” - wśród dokumentów komisji - badającej tzw, listę Macierewicza z czerwca 1992 roku - znajdują się materiały dotyczące współpracy Lecha Wałęsy z SB. Mogą to być m. in. kopie donosów TW "Bolka", które zginęły z oryginalnej teczki w czasie, gdy jej dysponentem był ówczesny prezydent. 

W piśmie wysłanym do Kancelarii Sejmu prezes IPN stwierdza:

W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi znajdującej się w archiwum Kancelarii Sejmu RP dokumentacji zgromadzonej przez tzw. Komisję Ciemniewskiego, uprzejmie informuję, iż w ustawowym zainteresowaniu Instytutu Pamięci Narodowej -Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu znajdują się wszelkie materiały wytworzone przez organy bezpieczeństwa państwa, wymienione w art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 roku o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (Dz.U.07.63.424 ze zm.).

Biorąc pod uwagę przesłanki prasowe wskazujące na fakt występowania w dokumentacji Komisji ww. materiałów archiwalnych lub ich kopii, na podstawie art. 27  ust. 2 i 3 wspomnianej ustawy, zwracam się z prośbą o uruchomienie stosownych procedur pozwalających na weryfikację tych informacji, a w przypadku ich potwierdzenia, o przekazanie dokumentacji b. Służby Bezpieczeństwa do zasobu archiwalnego Instytutu Pamięci Narodowej.

Według naszych informacji, teraz powinno dojść do spotkania przedstawicieli Kancelarii Sejmu i pionu archiwalnego IPN w celu ustalenia technicznej procedury sprawdzenia i ewentualnego przejęcia dokumentów przez Instytut. Sprawę będziemy monitorowali.

Warto jeszcze przytoczyć wypowiedź Krzysztofa Wyszkowskiego - którego może czekać kosztowna egzekucja wyroku nakazującego przeproszenie Wałęsy za powiedzenie prawdy na antenie wielkich telewizji - wygłoszona w ostatnim programie "Jan Pospieszalski: Bliżej":

Przyznaję, z Lechem Wałęsą łączyła mnie przyjaźń. On przyszedł do mnie, do mojego mieszkania, zgłosić się do Wolnych Związków Zawodowych. Dwa lata przed strajkami. I ten biedny chłopczyna, który wtedy wikłał się w różne kłamstwa, w różne niejasności, którym się opiekowałem przez lata, któremu pomagałem, któremu pomagałem zostać prezydentem, on mnie wygrał za kogoś, kto ma zaświadczyć [poprzez przegrany proces], że on nie był agentem. To znaczy, że jak on mnie zniszczy, to on będzie bezpieczny.

Nie będziesz Lechu Wałęso bezpieczny ani od Wyszkowskiego, ani od polskiej opinii publicznej, bo nie będziesz bezpieczny od prawdy! Nawet jeżeli opublikujesz za mnie przeprosiny.

Po 23 latach niepodległości, po 40 latach od Grudnia '70, nie wolno w wolnej Polsce prawdy o Służbie Bezpieczeństwa, i jej donosicielach, o zdradzie. Robi się filmy o tym, jak mordowano wówczas ludzi, ale nie wolno powiedzieć, kto pomagał mordercom, kto był ich agentem. To jest rzecz niesamowita. Społeczeństwo polskie trzymane jest w niewoli kłamstwa.

Tu cały program - polecamy!

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych