Strauss-Kahn zatrzymany pod zarzutem współudziału w stręczycielstwie

opublikowano: 21 lutego, 12:42 | ostatnia zmiana: 21 lutego, 12:43

PAP/EPA

Francuska policja tymczasowo zatrzymała we wtorek w Lille byłego dyrektora generalnego MFW Dominique'a Strauss-Kahna pod zarzutem współudziału w stręczycielstwie i poplecznictwa w malwersacjach w tzw. aferze hotelu Carlton - poinformowały źródła sądowe.

Strauss-Kahn stawił się rano na przesłuchanie w komendzie policji w Lille, na północy Francji. Organy ścigania zdecydowały o tymczasowym zatrzymaniu byłego szefa MFW maksymalnie na 48 godzin za domniemany współudział w organizowaniu "libertyńskich wieczorów" w Paryżu i Waszyngtonie przez siatkę stręczycieli z siedzibą w Lille, m.in. w tamtejszym hotelu Carlton.

Śledztwo wykazało, że wiele takich wieczorów zostało zorganizowanych i sfinansowanych przez dwóch przedsiębiorców z regionu Lille - Fabrice'a Paszkowskiego i Davida Roqueta.

Według świadków w aferę są zamieszani liczni prominenci z kręgu lokalnej władzy, a także komisarz policji z północy Francji, Jean-Christophe Lagarde. Podejrzewa się także, iż przy tej okazji doszło do sprzeniewierzenia środków należących do przedsiębiorstw na prywatne cele.

Zdaniem prowadzących śledztwo ostatni z tych "libertyńskich wieczorów" z udziałem Strauss-Kahna miał się odbyć w Waszyngtonie między 11 a 13 maja 2011 roku, a więc tuż przed aresztowaniem ówczesnego szefa MFW w związku z podejrzeniem o próbę gwałtu na nowojorskiej pokojówce.

Afera hotelu Carlton została ujawniona w październiku ubiegłego roku, gdy policja zatrzymała w Belgii jednego z domniemanych szefów tej siatki, właściciela domów publicznych, Dominique'a Alderweirelda. W trakcie śledztwa przesłuchiwane osoby podały nazwisko Strauss-Kahna jako jednego z uczestników "libertyńskich wieczorów".

Policja, która podejrzewa go o współorganizowanie przyjęć, postawiła mu zarzut "współudziału w stręczycielstwie", które - w przeciwieństwie do korzystania z usług prostytutek - jest we Francji przestępstwem.

Adwokat byłego szefa MFW Henri Leclerc powiedział w grudniu 2011 roku, że jego klient nie wiedział, iż kobiety spotykane przez niego w czasie tych swawolnych wieczorów uprawiają prostytucję. Za współudział w stręczycielstwie grozi zgodnie z francuskim prawem do siedmiu lat więzienia i 150 tys. euro grzywny.

Karierę Strauss-Kahna, uchodzącego jeszcze na początku minionego roku za faworyta zbliżających się wyborów prezydenckich we Francji, przerwała gwałtownie seria skandali seksualnych.

W następstwie oskarżenia o próbę gwałtu w Nowym Jorku w maju ubiegłego roku francuski finansista i polityk utracił stanowisko szefa MFW. W sierpniu sąd federalny w Nowym Jorku umorzył sprawę przeciw niemu na wniosek prokuratorów, którzy nabrali wątpliwości, czy oskarżająca Strauss-Kahna 33-letnia imigrantka z Gwinei Nafissatou Diallo jest wiarygodna.

Były szef MFW powrócił do Francji, choć czeka go jeszcze sprawa z pozwu cywilnego skierowanego do sądu przez Diallo. We wrześniu 2011 roku Strauss-Kahn przyznał, że w nowojorskim hotelu doszło do "niepłatnego" stosunku seksualnego między nim a pokojówką. Zaprzeczył natomiast, aby dopuścił się jakiejkolwiek przemocy wobec tej kobiety.

Z Paryża Szymon Łucyk PAP/Sil

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Francja

Komentarzy: 14

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak zwykle- nie był swiadomy, bez jego woli, w dodatku nikomu nie szkodził.

Zgłoś nadużycie

Aktualny prezydent francji wiecej zlego zrobil dla Polski,jak kazdy inny!!.Przed przejeciem krzesla prezydenta byl zamieszany w mnostwo afer.Jego nadworna swita liczy tyle osob,co calej europy ludzi na jego stanowisku!!.dla mnie to kanalia,ktora wszystko zrobi zeby znieslawic swojego groznego przeciwnika!!.

Zgłoś nadużycie

Lewica tak ma. - Sztroskan, człowiek, który przejebał wszystko.

Zgłoś nadużycie

Facet tylko dbał o dobrą atmosferę i niósł pomoc innym.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Musi co, bez przerwy na wzwodzie chodzi. Nie boi się, że mu oczy kiedyś k...sem wytrysną?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

DZIWNE ZYD WYKANCZA ZYDA....

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A niech sie wykończą przez te swoje zboczenia.

Zgłoś nadużycie

co za bydło mieszka w tej Francji, żadnego szacunku dla wyższych sfer i ludzi wysoko urodzonych, ta rewolucja oświeceniowa całkiem ich zepsuła. Przecież feudałowi czy też właścicielowi niewolników zawsze przysługiwało prawo wyboru kobiet do wyryćkania według swego widzimisię. A kobiety te były zaszczycone i dumne, że to je spotkał taki zaszczyt. Lewactwo tak popierające wszelakie swobody w figlowaniu z kimkolwiek i czymkolwiek chyba nie ma za złe temu panu realizowania ich idei w praktyce. Ten wściekły atak to z pewnością sprawka zacofanej prawicy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Co za perfidny antysemityzm1 Jak można Żyda posądzać o cokolwiek złego?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To tylko wladza, pieniadze i dlugoletnie poczucie absolutnej bezkarnosci.No i oczywiscie swiadomosc, ze wszystko im wolno.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak można tak poniewierać przyzwoitym lewakiem! Zgroza!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

dla przykładu wsadzić bydlaka!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

No i po co gościowi było się pchać no urząd prezydenta i włazić w paradę Sarkoziemu?Teraz bedzie oglądał świat w "kratkę'.U nas stało się znacznie gorzej i straszniej-"zostali na obcej i zimnej ziemii"

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Widać, że w filmie Taken z Liamem Neesonem pokazali prawdę. Wszystko się sprawdza.

Najnowsze