Urzędniczy absurd na Warmii. Bocianie gniazda zostaną oznakowane unijnymi tablicami na wzór inwestycji finansowanych przez UE

opublikowano: 18 lutego, 10:34

fot. sxc.hu

Gniazda bocianów na Warmii zostaną oznakowane tablicami z informacją o dofinansowaniu przez UE. Zdaniem urzędników z Olsztyna, którzy zamówili tablice, takie są wymogi wsparcia programów ochrony przyrody z unijnych funduszy. Inni jednak sądzą, że to "urzędniczy absurd".

Tablice z ocynkowanej blachy mają zawisnąć pod platformami utrzymującymi bocianie gniazda i na słupach energetycznych w cennej przyrodniczo części regionu, nazywanej Ostoją Warmińską. Na zlecenie Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie takie oznakowanie wykona i  zamontuje firma reklamowa, wybrana w przetargu.

Dyrektor olsztyńskiej Dyrekcji Stanisław Dąbrowski powiedział, że zamówienie ma związek z promocją projektu ochrony populacji bociana białego, który uzyskał środki unijne w wysokości 6,5 mln zł. Za część tych pieniędzy kupiono konstrukcje, będące podstawą gniazd i zmodernizowano urządzenia energetyczne dla bezpieczeństwa ptaków.

Można to różnie odbierać, ale taki jest wymóg formalny projektów realizowanych przy dofinansowaniu unijnym i musimy go spełnić. Podobnie, jak w przypadku budowy dróg od beneficjentów wymagane są tablice informujące, skąd pochodzą pieniądze i jaki to program

- wyjaśnił Dąbrowski.

Zgodnie z zamówieniem na 80 tabliczkach znajdzie się napis "sfinansowano ze środków Unii Europejskiej" oraz nazwa i numeracja projektu wspierającego ochronę populacji bociana. Na stu kolejnych jako fundator będzie figurował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Pierwsze tabliczki mają zawisnąć na słupach w marcu, jeszcze przed przylotem bocianów, pozostałe powinny być dostarczone do siedziby regionalnej dyrekcji w Olsztynie.

Olsztyński urząd zamówił również naklejki, kilkanaście wykonanych z pleksi i PCV, dużych tablic informacyjno-edukacyjnych na stelażach i tyle samo tablic ściennych. Zostaną one rozmieszczone w tzw. bocianiej wiosce Żywkowie i w kilku pobliskich powiatach.

Krzysztof Worobiec ze Stowarzyszenia na rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur "Sadyba" ocenił, że pomysł wieszania tabliczek pod gniazdami bocianów jest "urzędniczym absurdem".

Szef "Sadyby" dodał, że przy spełnianiu wymogów unijnych należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Jak podkreślił gniazda bocianów, podobnie jak siedliska roślin chronionych są elementem przyrody, a nie miejscem na wieszanie reklam.

Te tablice staną się obiektem żartów. Turysta, który zobaczy napis o dofinansowaniu nie będzie wiedział, czy chodzi o budowę platformy, sponsorowanie przylotu bocianów, czy o dopłatę do opieki nad młodymi

- powiedział Worobiec. Jego zdaniem tablice, wykonane ze sztucznych tworzyw za kilka lat trzeba będzie zutylizować.

Ostoja Warmińska, leżąca przy granicy z Obwodem Kaliningradzkim, objęta jest obszarem Natura  2000, ustanowionym rozporządzeniem Ministra Środowiska w celu ochrony bociana białego. Gniazduje tutaj ok. tysiąca par, czyli 2 proc. krajowej populacji bociana.

Większość pieniędzy na realizację projektu ochrony bocianów na tym obszarze pochodzi z Komisji Europejskiej, w ramach programu Life+ oraz z Narodowego Funduszu Ochrony Środowisk i Gospodarki Wodnej.

Projekt zakłada poprawę warunków lęgowych, ochronę miejsc gniazdowania i żerowisk, inwestycje energetyczne służące poprawie bezpieczeństwa ptactwa, wsparcie dla ekstensywnych gospodarstw rolnych i inne działania ekologiczne.

 

PAP, mall

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: fundusze unijne

Komentarzy: 22

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To już co czwarty bocian nie bedzie Polakiem. Będzie Europejczykiem.

Zgłoś nadużycie

Euroidiotyzm.

Zgłoś nadużycie

Gmachy i wszelkie siedziby PE i EU winny być natomiast oznakowane tablicami z napisem: < ci tutaj zasiadający, żerują na wymuszonych podatkach od obywateli państw europejskich>

Zgłoś nadużycie

to se bociany poczytają :) Ale tak naprawdę te tablice są do wbijania wszystkim w głowę ile to tej unii zawdzięczamy

Zgłoś nadużycie

Oto czym zajmują się za nasze piniądze ewroposłowie.Idiotyzm

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

jakie piekne foto.A dofinansowac to raczej tych oslow,zeby zaczeli myslec,a nie szkodzic,jak nie maja juz czyhm sie wykazac to niech przynajmniej spia w lawach ,ale nniech juz nic nie wymyslaja.Moj glos byl dla UE na nie.I widze,ze to byla prawidlowa decyzja.

Zgłoś nadużycie

WYRZUCMY KRETYNOW Z POLSKI

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

dupa tam wymóg unijny, ziomek, co tłucze tablice z blachy ma zarobić na dobre wakacje dla siebie i rodziny. Bo przecież państwo wspiera politykę pro-rodzinną. Nieprawdaż?

Zgłoś nadużycie

Oto... ot to. Ziomal ma zarobić

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Kiedy zaczną kolczykować ludzi?

Zgłoś nadużycie

Każdy z emerytów będzie nosił na piersiach tabliczkę z napisem: "Jestem dofinansowywany z unijnego funduszu spójności".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Żadne tablice nie będą szpeciły bocianich gniazd. Dyktatura ciemniaków nie ustawi przecież przy każdej tablicy policjanta. Tablice należy odkręcić i oddać do punktu skupu złomu. Uzyskane pieniądze należy wpłacać na cele charytatywne.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A wsadźcie tę unijną flagę w psie goowno , będzie nie tylko nowocześnie ale i PO "wojewódzkiemu" , he , he , he ...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Niedługo wszystkie ptaki wyginą i nic oprócz GMO w ziemi nie urośnie jeżeli rząd RP będzie się zgadzał na rozpylanie nad naszymi głowami chemicznych substancji. Proszę obserwować niebo w słoneczne dni jak długo utrzymują się na nim, białe smugi zostawiane przez latające samoloty i nie są to samoloty rejsowe.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czy informacja o tym, jaką kwotą został dofinansowany bocian-samiec, jaką bocianica-samica, a jaką bocianiątko jest informacją publiczną i czy można się o nią zwrócić do właściwego urzędu ?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Potwierdza się teza, że polscy urzędnicy nie mają równo pod sufitem (z przerostu biurokratycznego zatrudnienia).

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Te tablice to idiotyzm unijno-polski. Dajcie spokój bocianim gniazdom bo w tablice blaszane będą biły pioruny! i bociany mogą zginąć. Lepiej dożywiajcie te bociany ranne,które nie odleciały!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

korzyść jest taka, że ptaki mogą tę tablicę obsrać - czy to jednak nie oznacza utratę dotacji?

Zgłoś nadużycie

Gdyby tablica byla dodatkowo wyposazona w wizerunek Jerzego Buzka to pewnie tak. Pamietacie ? To ten ktory cenzurowal wystawe o zamachu smolenskim !!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Do niektórych znudzonych unijnych urzędników pasuje jak ulał porównanie, że gdy pies nie ma co robić, to sobie liże jajka.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

To są nasze bociany, a nie unijne! Nie dajmy ich zeuropeizować! Musicie boćki zaprotestować. Wy i bez Unii dacie sobie radę, prawda? W odróżnieniu od nas, mieszkańców kraju nad Wisłą, którzy zatracają swoją tożsamość i wpadli spod deszczu (moskiewskiego) pod rynnę (brukselską) i nadal popierają - ustami wybranych przez siebie przedstawicieli - "dalszą integrację".

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Należy jeszcze wystąpić do Unii o dotacje na opłacenie bocianów przynoszących dzieci. Może to podniesie wskaźnik urodzeń w wyludniającej się Polsce?

Najnowsze