Macierewicz apeluje do Seremeta o wyjaśnienie śmierci płk. Tobiasza. "W tej sprawie nie może być cienia wątpliwości"

opublikowano: 16 lutego, 17:44 | ostatnia zmiana: 16 lutego, 17:45

fot. PAP / R. Pietruszka

Antoni Macierewicz zaapelował dziś do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o wyjaśnienie okoliczności śmierci płk. Leszka Tobiasza.

W tej sprawie nie może być cienia wątpliwości

- podkreślił poseł PiS na konferencji prasowej w Sejmie.

Zmarł jeden z najważniejszych świadków w procesie tzw. afery marszałkowej, mającej na celu skompromitowanie Komisji Weryfikacyjnej WSI. Płk Leszek Tobiasz miał być w tym tygodniu po raz pierwszy przed sądem przesłuchany

- powiedział Macierewicz.

Jak podkreślił, w dniach poprzedzających przesłuchanie Tobiasz został znaleziony martwy.

Okoliczności tej śmierci po dzień dzisiejszy nie zostały wyjaśnione. Nie wiemy nawet czy zmarł w ubiegły piątek, czy ubiegłą niedzielę. Nie znamy wszystkich okoliczności tej śmierci. Apeluje więc do prokuratora generalnego, by zostały one wyjaśnione

- podkreślił poseł PiS.

Przypomniał, że Tobiasz miał zeznawać na okoliczność swoich rozmów z ówczesnym marszałkiem Sejmu, obecnym prezydentem Bronisławem Komorowskim.

A wiadomo, że ich zeznania w prokuraturze zasadniczo się różniły. W tej sprawie nie może być cienia wątpliwości

- powiedział Macierewicz.

Jak pismo wpłynie, prokurator generalny na nie odpowie

- powiedział rzecznik Seremeta Mateusz Martyniuk.

Według prawa prokuratura tylko wtedy wszczyna śledztwo w sprawie czyjejś śmierci, jeśli ma "uzasadnione podejrzenie" jakiegoś udziału osób trzecich.

Tobiasz był oficerem rozwiązanych Wojskowych Służb Informacyjnych. O jego śmierci pierwszy poinformował portal niezależna.pl. Według "Gazety Wyborczej" zmarł w piątek, według "Rzeczpospolitej" w niedzielę. Miał mieć problemy z krążeniem.

W listopadzie 2007 r. Tobiasz zgłosił się do ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Ten - według doniesień medialnych - zorganizował tajne spotkanie z udziałem Tobiasza, szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztofa Bondaryka i Pawła Grasia.

Według Tobiasza, były oficer WSI płk. Aleksander L. i dziennikarz Wojciech Sumliński proponowali pomoc w przejściu do Służby Kontrwywiadu Wojskowego w zamian za łapówki. Warszawska prokuratura oskarżyła ich o powoływanie się na przełomie lat 2006-2007 na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej WSI i podjęcie się - w zamian za 200 tys. zł - załatwienia pozytywnej weryfikacji Tobiaszowi.

Sumliński bronił się, twierdząc że to prowokacja wymierzona w Komisję Weryfikacyjną. Jednym ze świadków w śledztwie był prezydent Komorowski.

Jak napisała "Rzeczpospolita" kolejna rozprawa dotycząca rzekomej korupcji w komisji weryfikacyjnej WSI jest zaplanowana na 1 marca. Miało na niej dojść do przesłuchania płk. Tobiasza.

 

PAP, mall

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: ABW Macierewicz Tobiasz

Komentarzy: 28

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tobiasza mogli zalatwic ludzie Gajowego. Ciaganie obecnego prezydenta WSI po sadach wizerunkowo bylo bardzo niewskazane.

Zgłoś nadużycie

Czy nie wie ktoś kto wykończył Litwinienkę? Tak jest i z Tobiaszem.

Zgłoś nadużycie

OCHCAROL@ a może ty byś dał dupy komu trzeba i sprawę wyjaśnił, uruchom swoje kontakty...

Zgłoś nadużycie

ten najbardziej lubiany POlityk w POlsce POwinien zostac natychniast zatrzymany!!.Dlaczego?.Tylko debile nie wiedza dlaczego!!

Zgłoś nadużycie

@Och...Ocha olewamy!!!!!

Zgłoś nadużycie

"Według prawa prokuratura tylko wtedy wszczyna śledztwo w sprawie czyjejś śmierci, jeśli ma "uzasadnione podejrzenie" jakiegoś udziału osób trzecich." - to znaczy wszystko jasne, osoby drugie braly w tym udzial wiec nic nie trzeba wyjasniac.

Zgłoś nadużycie

Platforma = GRU !! Czy te organizacje się czymś różnią ?

Zgłoś nadużycie

antek tworki czekaja

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

cos za duzo tych wsielcow

Zgłoś nadużycie

@ Wiekszy Brat, masz racje. Jakos latem obrodzilo. Panu Antoniemu gratuluje odwagi.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przyczyną śmierci był strach !!!!!!!

Zgłoś nadużycie

...przed Macierewiczem...! Dość spojrzeć na tę zgrywę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dobre pytanie pana Macierewicza. Media milczą o śmierci Tobiasza i prokurator generalny też.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przesylam wyrazy serdecznosci dla pana ministra Macierwicza. chrabia Bul-komuruski cherbu WSI jest tym ktory najbardziej skorzystal z tej znowu tajemniczej smierci...podobnie jak zamach smolenski.

Zgłoś nadużycie

Pan KARNOWSKI dalej się wygłupia!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Mamy już Polskę bis-PRL. Jak w Rosji. Tam też giną niewygodni z opozycji. Lista śmierci krwawego kondonka i gajowego wydłuża się z dnia na dzień. Ten nierząd to kłamstwa, kłamstwa, i jeszcze raz kłamstwa, i POgarda dla Narodu Polskiego. Bezkarność gangsterów, którzy myślą, że wszystko ujdzie im płazem. W Rosji przybliża się "Biała Rewolucja" wielkimi krokami. U nas też. I winni zbrodni na polskim Narodzie nigdzie nie uciekną. To są próby zastraszenia nas. Ze strachu popełniają błąd za błędem. I tylko ślepy tego nie widzi. Reżim u nas się nie przyjmie. A kłamstwo ma krótkie nóżki. Panie pośle Macierewicz, proszę szczególnie teraz na siebie uważać. To jest decydujący moment dla Polski.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

WSI-"Trupa ściele gęsto",co nie?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ile rodzina Tobiasza dostała za milczenie?Współczuję ale pytam?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Nie ma co dywagować na temat kto kogo, tylko należy sprawę uczciwie wyjaśnić. Płk Tobiasz nie był zwykłym "ktosiem", tylko człowiekiem uwikłanym w bardzo ważną sprawę, mającą skompromitować ważne organy Państwa. Dość już chyba tych niewyjaśnionych śmierci. Mam nadzieję, że bardzo niezależna prokuratura dołoży należytych starań dla wyjaśnienia tego nagłego zejścia (10 dni przed bardzo ważnym przesłuchaniem). Wymaga tego interes RP.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

MO=PO, 1 listopada 2006 r. w czasie kiedy prowadził dochodzenie w sprawie śmierci Anny Politkowskiej u Litwinienki nagle wystąpiły objawy chorobowe, które można było przypisywać zatruciu. Wcześniej Litwinienko jadł lunch w londyńskiej restauracji serwującej sushi Itsu ze swoim włoskim znajomym Mario Scaramellą, członkiem Komisji Mitrochina, która starała się wyświetlić infiltrację włoskiego życia politycznego przez KGB. Scaramella twierdził, że posiada ważne informacje dotyczące kulisów zabójstwa Politkowskiej i przekazał Litwinience informacje na ten temat. Pojawiły się też informacje, że przed tym zdarzeniem spotkał się ze znajomym z czasów pracy w FSB Andriejem Ługowojem i nieznanym mu osobnikiem przedstawionym jako Władimir, który był wprawdzie małomówny, ale nalegał na wypicie po filiżance herbaty. Oleg Gordijewski, inny pułkownik KGB, który zbiegł do Wielkiej Brytanii i który zna dobrze Litwnienkę, powiedział w wywiadzie dla BBC, że uważa, że Litwinience została podana szklanka zatrutej herbaty, na spotkaniu w mieszkaniu jego rosyjskiego przyjaciela, tuż przed spotkaniem w restauracji serwującej sushi. Po tym zajściu Litwinienko w stanie ciężkim trafił do szpitala, z którego wyszedł po kilku dniach. Powrócił jednak do szpitala z objawami ciężkiego zatrucia nieznaną substancją. Scotland Yard prowadzi dochodzenie w sprawie otrucia Litwinienki. Początkowo przypuszczano (prof. John Henry), że użytą trucizną były związki talu, które bywały dawniej stosowane w trutkach na szczury. Do objawów zatrucia talem należą wyłysienie i uszkodzenie nerwów obwodowych. Litwinienko przebywał na leczeniu pod strażą w University College Hospital w Londynie. Mimo starań lekarzy zmarł w nocy z 23 na 24 listopada 2006 roku. 24 listopada brytyjskie służby medyczne podały, że w organizmie Litwinienki nie znaleziono talu, tylko słabo radioaktywny, ale silnie toksyczny izotop polonu 210. Polon został mu podany w herbacie. W pożegnalnym liście skierowanym do przyjaciela, Aleksandra Goldfarba, Aleksandr Litwinienko odpowiedzialnością za swoje otrucie obarczył ówczesnego prezydenta Rosji, Władimira Putina.

Zgłoś nadużycie

@Timdan 21 Wypunktowałeś to bardzo dobrze. "Szwindel" 1987 - Legendarny punkowy zespół Dezerter śpiewał w 1987 r. piosenkę "Szwindel": http://www.youtube.com/watch?v...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

MO=PO, 1 listopada 2006 r. w czasie kiedy prowadził dochodzenie w sprawie śmierci Anny Politkowskiej u Litwinienki nagle wystąpiły objawy chorobowe, które można było przypisywać zatruciu. Wcześniej Litwinienko jadł lunch w londyńskiej restauracji serwującej sushi Itsu ze swoim włoskim znajomym Mario Scaramellą, członkiem Komisji Mitrochina, która starała się wyświetlić infiltrację włoskiego życia politycznego przez KGB. Scaramella twierdził, że posiada ważne informacje dotyczące kulisów zabójstwa Politkowskiej i przekazał Litwinience informacje na ten temat. Pojawiły się też informacje, że przed tym zdarzeniem spotkał się ze znajomym z czasów pracy w FSB Andriejem Ługowojem i nieznanym mu osobnikiem przedstawionym jako Władimir, który był wprawdzie małomówny, ale nalegał na wypicie po filiżance herbaty. Oleg Gordijewski, inny pułkownik KGB, który zbiegł do Wielkiej Brytanii i który zna dobrze Litwnienkę, powiedział w wywiadzie dla BBC, że uważa, że Litwinience została podana szklanka zatrutej herbaty, na spotkaniu w mieszkaniu jego rosyjskiego przyjaciela, tuż przed spotkaniem w restauracji serwującej sushi. Po tym zajściu Litwinienko w stanie ciężkim trafił do szpitala, z którego wyszedł po kilku dniach. Powrócił jednak do szpitala z objawami ciężkiego zatrucia nieznaną substancją. Scotland Yard prowadzi dochodzenie w sprawie otrucia Litwinienki. Początkowo przypuszczano (prof. John Henry), że użytą trucizną były związki talu, które bywały dawniej stosowane w trutkach na szczury. Do objawów zatrucia talem należą wyłysienie i uszkodzenie nerwów obwodowych. Litwinienko przebywał na leczeniu pod strażą w University College Hospital w Londynie. Mimo starań lekarzy zmarł w nocy z 23 na 24 listopada 2006 roku. 24 listopada brytyjskie służby medyczne podały, że w organizmie Litwinienki nie znaleziono talu, tylko słabo radioaktywny, ale silnie toksyczny izotop polonu 210. Polon został mu podany w herbacie. W pożegnalnym liście skierowanym do przyjaciela, Aleksandra Goldfarba, Aleksandr Litwinienko odpowiedzialnością za swoje otrucie obarczył ówczesnego prezydenta Rosji, Władimira Putina.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Przy ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego nie da sie stwierdzic daty zgonu.Ponadto sledczy badaja jeszcze czy to prawdziwy wsiok czy tez tylko manekin.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

http://nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,145080,Leszek-Tobiasz-nekrolog.html

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

.."miał problemy z krążeniem.."..??? Aż tak "krążył", od Bredzisława do Tuska...??? Lepper też miał "problemy z krążeniem"...?? To jest właśnie UBeskistan pod PO_lszewikami,,,

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wiadomo kto stoi za tą śmiercią.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Za rządów Tuska i Komoruskiego trup ściele się gęsto - a może są to tylko najzwyklejsze POrządki?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Z tego spotkania pozostało trzech... jestem ciekaw czy będzie ciąg dalszy?

Najnowsze