Ziemkiewicz w "Uważam Rze" o propagandzie mediów prorządowych: to zagłuszanie sumienia. "Epoka schyłkowa"

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Pisarz i publicysta "Uważam Rze" Rafał Ziemkiewicz zastanawia się na łamach tego tygodnika nad mechanizmami rządzącymi propagandą mediów bliskich władzy. Stwierdza, że gdy ogląda większość programów publicystycznych przypominają mu się czasy schyłkowego PRL:

Tak właśnie zachowywali się w latach osiemdziesiątych ludzie, pozostający pod wpływem  „Dziennika Telewizyjnego”. A co, ta twoja „Solidarność” to by niby umiała lepiej?! Oni wcale nie mają żadnego pomysłu, im chodzi tylko o to żeby mącić, robić zamęt, na to dostają od CIA pieniądze, tylko by wszystkim obiecywali podwyżki, a skąd na to brać… Jeśli rozmówca rekrutował się z kręgów tzw. inteligencji pracującej, to dodawał jeszcze, że za „Solidarnością” kryją się purpuraci, którzy chcą nas w ogóle cofnąć do średniowiecza, zakazać aborcji oraz rozwodów i gonić na ciągłe nabożeństwa i pielgrzymki.


Ziemkiewicz ocenia, że także teraz mamy etap udowadniania iż władza jest "mniejszym złem", podobnie jak wtedy ekipa Jaruzelskiego:


Podobieństwo sytuacji, wymuszające podobieństwo przekazu − PO jaka jest, taka jest, ale musi rządzić, bo PiS jeszcze gorszy − wydaje się oczywiste. (...) Twierdzenie, że opozycja współtworzyła ustawę refundacyjną i „nie potrafiła jej naprawić”, więc też odpowiada za jej błędy, jest wręcz kompromitujące. Baba pod punktem skupu może nie wiedzieć, jaki jest zakres odpowiedzialności parlamentu, a jaki ministerstw, ale dziennikarz powinien. Zasady refundacji po prostu nie mogą być określane nigdzie indziej, niż w ministerstwie. Pisanie „projektu alternatywnego”, gdy się nie ma na ministerstwo żadnego wpływu, byłoby nonsensem. (...) Twierdzić, że PiS ponosi jakąś część odpowiedzialności za bajzel w przychodniach i aptekach, bo „też był przy uchwalaniu tej ustawy” to cynizm i perfidia tej miary, jak gdyby Gierek oskarżał, że za jego bankructwo współodpowiadają Kuroń i Geremek, bo przecież KOR też był przy zaciąganiu tych długów, i nie udowodnił, żeby miał jakikolwiek alternatywny projekt rozwoju gospodarczego.

Ziemkiewicz zauważa taki mechanizm także przy opisywaniu tragedii smoleńskiej. Jak ocenia, gdyby na miejscu dziennikarzy amerykańskich po zamachu na Kennedy;ego znaleźli się dziennikarze TVN, „Wyborczej” i komentatorzy Tok FM, orzekliby jednogłośnie, że Kennedy po prostu nie powinien jechać w otwartym samochodzie i już, więc nie ma co dalej się sprawą zajmować:

Z tą samą stanowczością, z jaką przez wiele miesięcy „Wyborcza” powtarzała kłamstwa o naciskach, by po ujawnieniu szczegółów lotu na pierwszej stronie napisać rozdzierająco, że piloci do ostatniej chwili czekali na decyzję prezydenta, czy mają lądować, czy nie, i… nie doczekali się!
Przepraszam, wysyłanie przeciwników do psychiatry to zwykle tani i niedopuszczalny chwyt polemiczny, ale w tym wypadku nie można zachowania dziennikarzy III RP wytłumaczyć bez tego.

 

Ziemkiewicz puentuje, że poleca wszystkim dzienniki telewizyjne lat osiemdziesiątych, przypominane dziś na TVP Historia. Mechanizmy tamtej i obecnej propagandy są bowiem zadziwiająco podobne.

wu-ka, źródło: Uważam Rze

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze Wesprzyj telewizję wPolsce24! I naszą misję - dziennikarstwo śledcze

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych