Nie będzie 10 mln dla IPN na zabezpieczenie centrali Instytutu. "Być może będziemy musieli opuścić budynek"

opublikowano: 3 lutego, 15:04

wikipedia.pl

Senacka komisja praworządności negatywnie zaopiniowała w piątek postulat szefa IPN Łukasza Kamińskiego o zagwarantowanie w budżecie 10 mln zł na zakup obecnej siedziby Instytutu w Warszawie.

Być może będziemy musieli budynek opuścić

- mówił prezes IPN.

Senatorowie z komisji rozpatrywali uchwaloną w końcu stycznia przez Sejm ustawę budżetową na bieżący rok w części dotyczącej m.in. wymiaru sprawiedliwości, ABW, CBA, AW, GIODO, Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, a także Instytutu Pamięci Narodowej. Właśnie kwestia IPN i jego centrali przy ul. Towarowej w stolicy wywołała najżywszą dyskusję podczas posiedzenia.

Kamiński poprosił senatorów, aby kwota 10 mln zł - podczas prac Sejmu przesunięta do rezerwy - została wyraźnie określona w budżecie jako przeznaczona "na zabezpieczenie centrali Instytutu".

Prezes IPN przypomniał, że obecnie status siedziby Instytutu uregulowany jest na mocy zawartego w 2000 r. porozumienia pomiędzy firmą Ruch a Ministerstwem Skarbu w sprawie gospodarowania budynkiem. Porozumienie to przewidywało wymianę nieruchomości przy ul. Towarowej na inną nieruchomość z zasobu Skarbu Państwa.

Po prywatyzacji Ruchu w 2010 r. firma działając w celu maksymalizacji zysku nie jest zainteresowana dalszym przedłużaniem tego stanu, który jest tymczasowy

- zaznaczył Kamiński.

Istnieje duże niebezpieczeństwo, że będziemy musieli opuścić ten budynek. Firma Ruch nie jest zainteresowana dalszym wynajmem, nawet na zasadach rynkowych, tylko rozwiązaniem tego problemu poprzez finalizację porozumienia z 2000 r. lub poprzez transakcję sprzedaży. W obu tych przypadkach konieczne będą środki finansowe

- mówił Kamiński. Dodał, że konieczność przeprowadzki "oznaczałaby przerwanie ustawowej działalności Instytutu".

Według wyliczeń wartość obiektu wynosi 47 mln zł, w tej kwocie mieszczą się także nakłady poniesione przez IPN.

Nie jestem jednak w stanie prognozować jak potoczą się negocjacje w sprawie budynku

- dodał prezes Instytutu i zaznaczył, że kwota 10 mln zł pozwoliłaby na rozmowy dotyczące płatności ratalnych.

Negatywnie do postulatu Kamińskiego odniósł się m.in. Aleksander Pociej (PO).

Prezes IPN nie powiedział, w jaki sposób te pieniądze mają pomóc w zapewnieniu siedziby. Nie wiemy, ile docelowo Skarb Państwa będzie musiał zapłacić, zabezpieczenie kwoty fragmentarycznej nie zmieni sytuacji

- ocenił.

Przewodniczący komisji Michał Seweryński (PiS) opowiadał się za przychylnym potraktowaniem prośby Kamińskiego.

Zagwarantowanie rezerwy na konkretny cel nie oznacza jeszcze, że te pieniądze zostaną wydane

- wskazywał.

Ostatecznie postulat szefa IPN poparło trzech senatorów, przeciw było pięciu. Kamiński zapowiedział wcześniej, że w sprawie spotkał się już dwukrotnie z zarządem Ruchu.

Toczą się rozmowy z firmą Ruch, które prowadzi prezydent Warszawy; w czwartek rozmawiałem w Ministerstwie Skarbu i to ministerstwo także włączy się w rozmowy z Ruchem

- powiedział.

Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji nie zgłosiła w piątek żadnych innych wniosków do pozostałych części budżetu związanych z wymiarem sprawiedliwości.

 

PAP, mall

Zainteresował Cię artykuł?

Komentarzy: 12

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A moze ogolna sciepe na IPN? Ja moge dac nawet i 100 zlotych! Ale niech to idzie na oficjalne konto IPN, z checia zaplace!!!

Zgłoś nadużycie

Jest taka nacja ktora wywala ludzi z ich wlasnych domów...POdobno bogata... Jestem pewna, ze IPN się nie da. Naukowcy - PROTESTUJCIE - chyba ze jesteście ...w actach

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tak się złożyło, że pracowałem w tym budynku w CKPiW RSW P-K-R w latach 1981-86 i teraz jestem dumny, że mieści się tam IPN, który zawsze chętnie odwiedzam. Ale starym żydokomuchom, częściowo jeszcze z "Ruchu", to bardzo nie na rękę.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Protestuję!!!Naród żąda śledztw w sprawach Wł.Sikorskiego,K.Wojtyły,Himmlera i Goebelsa.A sprawy biskupa Szczepanowskiego,S.Zborowskiego,Wandy co Niemca nie Chciała,Popiela co przez Myszy był Zjedzon,Kaczóra Małego Smoleńskiego-to pryszcz!?Nie masz na to zgody, mopanku!Jarosławie Zbawco!Ojczyzna w Potrzebie!!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Są wolne budynki po likwidowanych szkołach - może tak da się uratować IPN.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Protesty takie jak w sprawie ACTA zorganizuje redasktor Sakiewicz,co najmniej takie jak ta feta i "Czxlowiek |Roku" Macierewiczx na pewno tez sie stawei i wyglosi laudacje.W koncu to szef gazety, ktora ma w tytule" polska".Juz na pewno cos orgsanizuja z Macierewiczxem i Kaczynskim.Nie tylko fety.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jak mówi ludowe powiedzenie: ,,jak się chce psa uderzyć, to kij się zawsze znajdzie". Wcześniej było wyrywanie IPN zębów. Teraz próbuje się ostatecznych rozwiązań.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A po co komu IPN? Są przecież archiwa państwowe i biblioteki. Tam jest właściwe miejsce na przechowywanie wszelkich dokumentów o charakterze archiwalnym.

Zgłoś nadużycie

Historyk czy histeryczek?

Zgłoś nadużycie

Słusznie historyku. Ipn najpierw budynek opuścić a potem całą tę FIRMĘ SPUŚCIĆ do kanału

Zgłoś nadużycie

@ MAJA - Dziękuję za prawdziwy głos WYKSZTAŁCIUCHA w dyskusji ...wiem już, że będzie Was, WYKSZTAŁCIUCHÓW, wkrótce jeszcze więcej: programy licealne będą właśnie okrajane z lekcji j.polskiego i historii. Mają zostać wprowadzone za to zajęcia z fryzjerstwa i diety.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Jeszcze chwila i POwców nie będzie, chryja goni cheryję i zaraz to szambo się rozpadnie. Dajmy im jeszcze kilka dni. A "Ruch" i ci co sie za nim kryją -sprawdzić w aktach IPNu. Może tam figuruja w bardzo grubych teczkach.

Najnowsze