Konrad Piasecki: Mamy dzisiaj protesty lekarzy, farmaceutów, kierowców, internautów, służb mundurowych. W czym właściwie Donald Tusk może upatrywać nadziei?
Aleksander Smolar: Po pierwsze nie należy dramatyzować. Ten poziom protestów społecznych - jeżeli porównamy z innymi krajami - jest ciągle umiarkowany. Tu pojawiły się nowe zjawiska, które są bardzo ważne - to jest problem konfrontacji młodzieży, jeżeli chodzi o sprawę internetu i praw autorskich. To jest nowa rzecz, która jest niebezpieczna.
Uważa pan, że to ma w sobie coś z takiego sporu pokoleniowego? Młodych, sfrustrowanych, z trudem wchodzących na rynek pracy, z trudem radzących sobie w polskich rzeczywistości.
Dla mnie ten problem wykracza daleko poza Polskę. W całym świecie mamy do czynienia z czymś, co zawiera w sobie elementy konfrontacji pokoleniowej. Młode pokolenie jest w znacznie trudniejszej sytuacji niż starsze pokolenie, zwłaszcza w krajach rozwiniętych. I wyrazem tego jest bunt, który obserwujemy.
A uważa pan, że politycy, partie polityczne są w stanie zdyskontować ten bunt w sprawie ACTA?
Widzimy, że niektóre partie starają się, wszystkie prawie starają się. Niektórym się to udaje - widzimy wzrost notowań na przykład Ruchu Palikota czy PiS-u.
I spadek sympatii wśród młodych do Platformy.
Wydaje mi się, że partie protestu wyraźnie na tym korzystają, co jest zrozumiałe. Te ruchy mają jednak to do siebie, że one zazwyczaj nie idą wedle traktów partii politycznych, tylko raczej szukają dla siebie nowej drogi. Widzieliśmy to poczynając od krajów arabskich, poprzez Hiszpanię i gdzie indziej. Tak że jeszcze zobaczymy, co z tego się wyłoni. Być może jakieś nowe zjawiska polityczne.
Ale uważa pan, że rząd - postępując dość niemrawo w sprawie ACTA w tych ostatnich decydujących dniach - zrobił błąd?
Moim zdaniem był bardzo zaskoczony, co nawet mnie nie dziwi, bo w Polsce było to jednak dość wyjątkowe zjawisko. Moim zdaniem, rząd w ogóle nie zrozumiał, skąd ono się bierze. Moim zdaniem, bezpośrednią przyczyną nie jest sprawa ta, o której się mówi - to znaczy wolności słowa, przestrzeni wirtualnej. Moim zdaniem, tu odbicie znajdują lęki pokolenia, które zostało też przestraszone przez władzę. Do wyborów była zielona wyspa, a później nagle zaczęto masowo straszyć apokalipsą - globalną i europejską. To miało wpływ. Wydaje mi się, że ten niepokój pokolenia, które wszędzie płaci wysoką cenę, znajduje tu swoje odbicie.
Aleksander Smolar w RMF FM, 30 stycznia 2012 r.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/126235-aleksander-smolar-w-rmf-fm-wladza-przestraszyla-ludzi-do-wyborow-byla-zielona-wyspa-pozniej-straszenie-apokalipsa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.