Vaclav Havel to postać, której miałem okazję przyjrzeć się z bliska w najbardziej dramatycznym momencie zmagań o wolność, czyli w czasie aksamitnej rewolucji. (...) I dopiero później przyszła do mnie refleksja z nutką zazdrości, że w tamtych gorących dniach Havel miał doskonałe wyczucie tego, jak trzeba przyspieszać zmiany. Gdy w Polsce sukcesem było samo przeforsowanie kontraktowego parlamentu i niekomunistyczny premier - ale w rządzie, którego wicepremierem był szef komunistycznej policji Kiszczak - to Havel od początku wiedział, i nie miał tu kompleksów, że opozycja musi zażądać stanowiska prezydenta. I co więcej, miał tyle wyczucia, by nie ulec licznym wówczas głosom wzywającym go do zawieszenia własnych ambicji i wysunięcia na to stanowisko Aleksandra Dubczeka. Dubczeka, czyli postaci-symbolu Praskiej Wiosny. Havel rozumiał jednak, że gdy Dubczek przyjdzie do władzy, to będzie przypominał troszeczkę Mazowieckiego, tzn. skala jego żądań będzie wynikiem świadomości człowieka, który przez ostatnie 20 lat był wypchnięty z życia publicznego i dlatego będzie chciał odtwarzać swoje doświadczenia z czasów Praskiej Wiosny.
A Havel rozumiał, że jest rok 1989, że już sam komunizm musi odejść, a nie być reformowany i przybierać taką czy inną twarz. I dlatego Havel bardzo twardo powiedział wówczas "nie". Chodziło do niego w sprawie prezydentury dla Dubczeka bardzo wielu ludzi, którzy albo sami to popierali, albo byli proszeni przez Dubczeka. Ale Havel rozumiał, że jeżeli wówczas niekomunista nie obejmie urzędu, nie weźmie władzy, to proces zmian może stanąć w miejscu. I tak się stało, Havel bardzo grzecznie ale stanowczo zaproponował Dubczekowi objęcie stanowiska przewodniczącego Zgromadzenie Federalnego Republiki Czechosłowackiej, sam sięgnął po prezydenta. Nie minęło wiele czasu gdy jego myślenie okazało się w oczywisty sposób słuszne. Bo przecież pamiętamy polskich polityków, którzy na cały kolejny rok zamarli w zachwycie nad tym, co dostali od generała Jaruzelskiego. W tym samym czasie Havel dekomunizował kraj, i wiedział, że trzeba to szybko zrobić. I to jest ta różnica pomiędzy Czechosłowacją a Polską. Polscy postkomuniści potrafili oswoić sobie elity solidarnościowe, a czescy antykomuniści chcieli szybkiej zmiany w państwie, i tę zmianę przeprowadzili.
Całość - w tym opinia Piotra Semki nt. relacji Vaclav Klaus - Vaclav Havel - na Stefczyk.info.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/123972-piotr-semka-na-stefczykinfo-o-vaclavie-havlu-havel-dekomunizowal-kraj-i-wiedzial-ze-trzeba-to-szybko-zrobic
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.