„Od suwerenności jest prezydent”. To ciekawe, bo Lechowi Kaczyńskiemu tego konsekwentnie odmawiano

fot. PAP/EPA
fot. PAP/EPA

Doradca prezydenta prof. Roman Kuźniar w RMF FM dawał prztyczki Radosławowi Sikorskiemu. Mówił m.in.:

Prezydent ma swoją odpowiedzialność w sferze polityki zagranicznej, zwłaszcza, jeśli chodzi o sprawy suwerenności. Jeżeli tam były propozycje związane z przekazywaniem kompetencji, to od suwerenności jest prezydent.

 

A jeszcze niedawno nie był…

Najwyraźniej coś się w polskim ustroju zmieniło, bo gdy prezydent Lech Kaczyński walczył o to, by realizować Konstytucję i mieć wpływ na politykę zagraniczną, odbierano mu to prawo. Cała Platforma powtarzała, że od spraw międzynarodowych jest rząd, a prezydent lepiej niech nie przeszkadza.

Z tego wzięło się słynne „Nie potrzebuję pana prezydenta” Donalda Tuska w Brukseli.

Przy okazji porannego wywiadu Kuźniar stwierdził też, że stosunki między głowa państwa a MSZ „do tej pory były poprawne”. A to jednoznacznie oznacza, że jest z nimi źle.

znp, rmf.fm

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych