Pielęgniarka o badaniu Tymoszenko: "wlekli ją konwojenci. Nie mogła iść. Strasznie było na to patrzeć"

opublikowano: 26 listopada, 16:32 | ostatnia zmiana: 26 listopada, 16:48

PAP / EPA

Pracownica kijowskiego szpitala, gdzie w środę przebadano skazaną na 7 lat więzienia byłą premier Ukrainy Julię Tymoszenko, twierdzi, że opozycjonistka była na badanie "wleczona" przez konwojentów i wyglądała tak, że "strasznie było to na to patrzeć".

O szczegółach pobytu Tymoszenko w szpitalu jego pracownica, najprawdopodobniej pielęgniarka, opowiedziała anonimowo reporterom Radio Swoboda. Radiostacja, która opublikowało rozmowę w sobotę, podkreśliła, że nie może potwierdzić, na ile ta relacja jest zgodna z prawdą.

Około godz. 6 do szpitala przyjechał samochód do przewożenia więźniów. Podjechał do tylnego wejścia. Gdy otworzyły się drzwi, zobaczyliśmy, że wyprowadzano Julię Tymoszenko. Była tak wymęczona, że nawet nie mogła iść. Strasznie było na to patrzeć

- powiedziała pracownica szpitala.

Do dziś płaczemy, jak to wspominamy. Ona nie mogła iść, mamy wózki, ale nikt jej go nie podał. Dwóch konwojentów złapało ją pod ręce i powlokło po korytarzu. Jeszcze zasłaniali ją tarczami, żebyśmy nie widzieli, kto to jest. Przywożono do nas i bezdomnych, i narkomanów, i dawano im wózki, a tu człowieka po prostu wleczono

- relacjonowała rozmówczyni Radio Swoboda.

Pielęgniarka twierdzi, że kierownictwo szpitala przeganiało pracowników z korytarzy, by nie zobaczyli Tymoszenko, a następnie ostrzegło, by nikomu o jej pobycie w szpitalu nie opowiadać.

Wszystkich uprzedzono, by nie rozpowszechniać żadnych informacji na ten temat, bo inaczej będzie źle i dla nas, i dla naszych rodzin - podkreśliła.

Według relacji pielęgniarki lekarze, którzy badali Julię Tymoszenko stwierdzili u niej przepuklinę międzykręgową.

W piątek adwokat Tymoszenko Serhij Własenko oświadczył, że stan jego klientki, przetrzymywanej od ponad trzech miesięcy w areszcie śledczym, stale się pogarsza i wbrew zapewnieniom władz nie otrzymuje ona niezbędnej opieki medycznej.

Tymoszenko ze względu na problemy z kręgosłupem od kilku tygodni nie może się samodzielnie poruszać, a na jej ciele pojawiły się dziwne sińce. Niektóre z nich mają 15 centymetrów średnicy - alarmowali w ubiegłym tygodniu jej współpracownicy.

Stan zdrowia Tymoszenko uległ pogorszeniu. Na jej ciele pojawiły się nowe sińce. Żadnego leczenia, poza (przeprowadzonym w środę) tzw. badaniem nie otrzymała

- powiedział Własenko dziennikarzom po widzeniu ze swą klientką w areszcie.

O tym, że Tymoszenko została przebadana poza aresztem, informował w środę ukraiński minister zdrowia Ołeksandr Aniszczenko. Po badaniu Służba Penitencjarna Ukrainy ogłosiła, że lekarze nie dopatrzyli się u Tymoszenko zmian mogących zagrażać jej życiu.

W miniony poniedziałek obawy co do stanu jej zdrowia potwierdziła ukraińska rzeczniczka praw człowieka Nina Karpaczowa. Po widzeniu z Tymoszenko oświadczyła, że stan byłej premier jest bardzo ciężki i potrzebuje ona leczenia poza tą placówką, w przychodni cywilnej.

We wtorek zdrowie Tymoszenko było jednym z tematów rozmów prezydent Litwy Dalii Grybauskaite z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem. Janukowycz obiecał wówczas, że była premier zostanie przebadana poza aresztem

w najbliższych dniach.

Podczas wizyty w Kijowie Grybauskaite w imieniu UE uprzedziła, że sukces grudniowego szczytu Ukraina-UE będzie zależał od tego, w jaki sposób ukraińskie władze okażą swe przywiązanie do wartości demokratycznych. Prezydent Litwy zaapelowała o sprawiedliwe potraktowania skargi apelacyjnej złożonej przez Tymoszenko po ogłoszeniu wyroku.

Litewska prezydent zaznaczyła, że w UE panuje opinia, iż Tymoszenko i jej sądzeni współpracownicy (tacy jak były szef MSW Jurij Łucenko) stali się

ofiarami politycznej neutralizacji.

Tymoszenko była najważniejszą konkurentką Janukowycza w zwycięskich dla niego ubiegłorocznych wyborach prezydenckich. Została skazana w październiku za nadużycia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją.

Zainteresował Cię artykuł?

Komentarzy: 13

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Czyli co? Wszyscy, którzy zawierali kontrakty gazowe z Rosją powinni zacząć się bać? He he he ...

Zgłoś nadużycie

http://www.youtube.com/watch?v=Di_pBO9smVA

Zgłoś nadużycie

To Waldek Pawlak też?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tymoszenko sama sobie winna,jak to uważa władza w Kijowie i jej sympatycy. Nie zasługuje na inne traktowanie. Ma jednak trochę szczęścia - z powodu pewnego zacofania ekipy Janukowycza i mniejszych umiejętności, choć została zakwalifikowana "do wyrżnięcia" nie ciąży na niej zarzut bycia "podludziem", "bydłem" czy "moherem". Co sprawia, że w ocenie jej działalności podzielone jest nie tylko społeczeństwo Ukrainy, ale też jej elity, salony i intelektualiści.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Dzikich krajów w okolicach mnogo...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Staruch jest przez Tuska traktowany podobnie. Jakoś unia się o niego nie dopomina. Hipokryzja eurokratów jest w cenie.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Tymoszeno powinna miec wiecej rozumu: po Poranczowej Rewolucji mogli wszystko zmienic, mogli stworzyc wolna Ukraine, ale zaczeli sie gryzc miedzy soba. Przegrali kraj, a teraz Janukowicz zachoduje sie jak Stalin--morduje wrogow. Wspolczuje jej jako osobie, ale jako politykowi nie. Zasluzyla na to. Czy my wszyscy zammielismy jaki jest niedzwiadek? W Polce bedzie to samo, ale troszke pozniej. Smustne to, ze tak sie dajemy ogrywac przez imperialna rosje.

Zgłoś nadużycie

To coś tak jak Ziobro, Kurski, Cymański, Kempa & co, że o Kluzik o jej PJoNkach nie wspomnę? Kto ich do tych podziałów namawia? Ktoś wie?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Co u licha robi w tej sprawie Jerzy Buzek i szef Polskiej prezydencji Donald Tusk?Opozycjonistka Julia Tymoszenko jest prawdopodobnie bita i przesłuchiwana.a Bruksela i OBROŃCY PRAW CZŁOWIEKA nic sobie z tego nie robią?Ukraińcy zwróćcie się z tą sprawa do Amerykanów-konserwatystów,oni są wstanie zablokować te stalinowskie sposoby.

Zgłoś nadużycie

Popieram!

Zgłoś nadużycie

Jakie "co"? Majątek "opozycjonistki" szacowany jest na parę mld (tak - miliardów, nie milionów) USD... Zapewne uczciwą "pracą" się dorobiła...

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Sikorski wraz ze swoim odpowiednikiem ze szwabii pojechał kilka m-cy temu pouczać Łukaszenkę.Ten bezceremonialnie potraktował Guida Westerwelle wyśmiewając homoseksualistów a Sikorski dostał dyplomatyczny wykop przez cztery litery-tak się z nim liczy nawet taki kacyk jak Łukaszenka.Na innym blogu zapytałem wtedy co Sikorski i ta cała dyplomacja jewropy zrobią jak za niedługo Janukowycz nakaże skazać Tymoszenko na kilka lat ukraińskich "galer" i oczywiście obrońcy tuskolandu natychmiast się obruszyli-jakże to?Janukowycz przestraszy się jak Sikorski z Tuskiem tylko palcem pogrożą!I pogrozili -razem z Merkel.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A co na to Unia? W imieniu polskiej prezydencji występuje prezydent Litwy! Tusk znowu na urlopie?

Najnowsze