Najciekawsza od wielu miesięcy debata Republikanów w walce o nominację partii w wyborach prezydenckich. W prawie dwugodzinnym starciu Mitt Romney po raz pierwszy nie był najważniejszy na scenie.
To była jedenasta debata Republikanów, ale dopiero druga poświęcona sprawom międzynarodowym i obronności. Miejscem starcia był Waszyngton - a debata była współorganizowana przez CNN i dwa konserwatywne think tanki, Heritage Foundation i American Enterprise Institute.
Co ciekawe, pytania zadawali głównie przedstawiciele tych think tanków, czyli neokonserwatyści ery Busha, jak Paul Wolfowitz.
Ale sama debata była także fascynująca. Zabrakło fajerwerków, wszyscy kandydaci uniknęli większych wpadek, ale po raz pierwszy to nie Mitt Romney, dotychczasowy frontrunner nie był najważniejszy. Jak pisze Michael Walsh z National Review, Newt Gingrich skutecznie flankował Romneya.
Gingrich zepchnął go wyraźnie na prawo w sprawie nielegalnych imigrantów. To ma sens - w ten sposób to Gingrich próbuje zdobyć względy establishmentu jako racjonalna alternatywa dla Romneya. Wczoraj to właśnie były spiker Izby Reprezentantów był bardziej "prezydencki",bardziej wyważony.
W sytuacji, gdy w Iowa to Ron Paul zaczyna nabierać impetu - a Paul we wczorajszej debacie poradził sobie całkiem nieźle, w New Hampshire Gingrich może poważnie zagrozić Romneywi.
Sytuacja dotychczasowego lidera sondaży i "nieuniknionego" kandydata się robi się coraz bardziej skomplikowana.
Źródło: National Review
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/122514-interesujaca-debata-republikanow-gingrich-zaczyna-byc-najpowazniejszym-zagrozeniem-dla-romneya
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.