Interesująca debata Republikanów. Gingrich zaczyna być najpoważniejszym zagrożeniem dla Romneya

opublikowano: 23 listopada, 23:29

fot. PAP/EPA

Najciekawsza od wielu miesięcy debata Republikanów w walce o nominację partii w wyborach prezydenckich. W prawie dwugodzinnym starciu Mitt Romney po raz pierwszy nie był najważniejszy na scenie.

To była jedenasta debata Republikanów, ale dopiero druga poświęcona sprawom międzynarodowym i obronności. Miejscem starcia był Waszyngton - a debata była współorganizowana przez CNN i dwa konserwatywne think tanki, Heritage Foundation i American Enterprise Institute.

Co ciekawe, pytania zadawali głównie przedstawiciele tych think tanków, czyli neokonserwatyści ery Busha, jak Paul Wolfowitz.

Ale sama debata była także fascynująca. Zabrakło fajerwerków, wszyscy kandydaci uniknęli większych wpadek, ale po raz pierwszy to nie Mitt Romney, dotychczasowy frontrunner nie był najważniejszy. Jak pisze Michael Walsh z National Review, Newt Gingrich skutecznie flankował Romneya.

Gingrich zepchnął go wyraźnie na prawo w sprawie nielegalnych imigrantów. To ma sens - w ten sposób to Gingrich próbuje zdobyć względy establishmentu jako racjonalna alternatywa dla Romneya. Wczoraj to właśnie były spiker Izby Reprezentantów był bardziej "prezydencki",bardziej wyważony.

W sytuacji, gdy w Iowa to Ron Paul zaczyna nabierać impetu - a Paul we wczorajszej debacie poradził sobie całkiem nieźle, w New Hampshire Gingrich może poważnie zagrozić Romneywi.

Sytuacja dotychczasowego lidera sondaży i "nieuniknionego" kandydata się robi się coraz bardziej skomplikowana.

Źródło: National Review

Zainteresował Cię artykuł?

Komentarzy: 4

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ron Paul to szansa nie tylko dla USA ale i całego świata. Jego prezydentura mogłaby zmienić postrzeganie pewnych spraw i dać asumpt do zmian w innych regionach. Co w konsekwencji ustrzegłoby nas od konfliktów zbrojnych i innych nieszczęść. Kilka suchych lat ale system by się uzdrowił. No ale cóż marzyć można. Mam nadzieję, że Amerykanie jeszcze raz pokażą tak jak kiedyś wybierając Reagana jakim są narodem!

Zgłoś nadużycie

Na Boga, nie porównuj Paula do Reagana. W sprawach międzynarodowych to dwie skrajności. Reagan to krucjata wolności dla uciemiężonych krajów. Paul zaś jest izolacjonistą. Dla Polski wybór Paula to byłaby tragedia. Rosja nie miałaby juz zadnego hamulca, by poszerzać sferę wpływów na priwislański kraj. Na szczęście Paul ma bardzo niewielkie szanse na nominację. Dodam, że Newt bardzo dobrze zna Polskę. Był tu kilkakrotnie, tu kręcił swój film "9 dni, które zmieniły świat" (wydany i dostepny zresztą u nas). Babcia Calisty - jego żony, jest Polką. Nawet pewne wątki swojej kampani inspiruje motywami Solidarności i postacią JPII(kilka lat temu nawrócił sie na katolicyzm).

Zgłoś nadużycie

kolanko ,a dla czego ty sie zajmujesz tylko republikanami? a może dla odmiany coś wyskrobiesz o twoim idolu "CZERWONYM CZARNUCHU" z lewicujących demokratów !!!

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A dlaczego nie Newt Gingrich? Ameryce potrzebny teraz prezydent, który wytrzyma presję Rosji, żeby brać pod uwagę przede wszystkim interesy rosyjskie.

Najnowsze