Czy Obama uratuje superkomisję? Zapowiada się kolejne ostre starcie w Kongresie USA.
opublikowano: 18 listopada 2011 roku, 17:06
fot PAP/EPA
Zapowiada się kolejne ostre starcie budżetowe w USA. Obrady tzw. superkomisji - ustanowionej w czasie wakacyjnej batalii o podniesienie limitu długu USA zakończą się najpewniej fiaskiem. Czy Obama uratuje sytuację?
Superkomisja ma jedno zadanie - przygotować takie zmiany w systemie fiskalnym USA, by znaleźć dodatkowe 1,2 biliona dolarów oszczędności. Tak zostało ustalone w czasie batalii o podniesienie limitu długu USA. Superkomisja składa się z Demokratów i Republikanów, ale żadna ze stron nie ma przewagi. Ustalenia muszą zapaść wspólnie.
I wygląda na to, że żadne ustalenia do środy - a wtedy mija termin - nie padną. Kością niezgody są jak zwykle podatki. Jeśli Republikanie i Demokraci się nie dogadają się do środy, to wówczas zostaną uruchomione automatyczne cięcia na 1,2 miliarda - także cięcia wydatków militarnych.
Czy Obama uratuje sytuację? Wygląda na to że mu się to nie opłaca. Lepiej wejść w kampanię 2012 z hasłem "Kongres nic nie robi, nikt tam nie jest w stanie się dogadać" niż interweniować w niepopularnych sprawach, takich jak podniesienie podatków albo cięcia wydatków socjalnych - które są "na stole" rozmów w superkomisji.
Źródło: MSNBC
kategorie: Świat
tagi: USA
Komentarzy: 0
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"