Migalski jako gorący kartofel w rękach J. Kaczyńskiego

opublikowano: 3 września 2010 14:22:16 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 16:42:36

Decyzję Prawa i Sprawiedliwości w sprawie Marka Migalskiego komentują politycy Platformy Obywatelskiej i Lewicy.

To typowe działanie dla tej partii. Jeżeli przypomnimy sobie historię PiS-u w każdej kadencji, a nawet tej, to jasno wynika, że każda osoba, która ośmieli się mówić co innego niż to co Jarosław Kaczyński natychmiast zostaje sprowadzona na margines życia partii lub zostaje z niej wykluczona. Tam można tylko chwalić prezesa i mówić, że jest świetnym politykiem. - mówi w rozmowie z TOK FM Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.



Choć po opublikowaniu „Listu otwartego do prezesa Jarosława Kaczyńskiego” Marek Migalski wielokrotnie zaprzeczał pogłoskom o ewentualnym wsparciu Platformy Obywatelskiej, po wykluczeniu eurodeputowanego z delegacji PiS plotki odżyły, lecz Małgorzata Kidawa-Błońska oświadcza, że to wykluczone, aby Marek Migalski znalazł się w PO.

To nie jest tak, że tylko z niechęci do Jarosława Kaczyńskiego można znaleźć się w Platformie. Mamy własny program, cele. A przypomnę, że Marek Migalski krytykował nasz program. Jedyne co nas łączy to to, że nie zgadzamy się z polityką prezesa PiS. - wyjaśnia Kidawa-Błońska.



Z kolei rzecznik prasowy SLD Tomasz Kalita decyzję ws. usunięcia Migalskiego z delegacji PiS w europarlamencie tłumaczy tym, że jego zdaniem Jarosław Kaczyński „próbuje odzyskać panowanie nad partią”.

Przecież ostatnio w PiS-ie sytuacja jest taka, że dyskusja o tym dokąd zmierza partia prowadzona jest na zewnątrz. A Marek Migalski był takim gorącym kartoflem, który Jarosław Kaczyński przerzucał w rękach i w końcu musiał go odłożyć. Inaczej w kolejnych miesiącach byłoby jeszcze więcej krytyki w jego partii – stwierdza Tomasz Kalita.




pedro

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: Kaczyński Jarosław Marek Migalski PiS Prawo i Sprawiedliwość

Komentarzy: 7

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

pan Migalski mógł to wszystko mówić, ale w swojej partii a nie na blogu. to jest kalanie własnego gniazda. słusznie go wywalili, madrale jednego

Zgłoś nadużycie

Jasne. Kalanie swojego gniazda... Powiedzenie że w moim gnieździe jest trochę hm... kału w pewnym miejscu to nie jest kalanie. Kalanie to to co spowodowało że ten kał tam jest. Czy słuszne jest publiczne mówienie że tak jest, jest słuszne to oczywiście sprawa dyskusyjna i nie wątpliwie karierowiczowskie podejście Migalskiego jest ewidentne. Jednak wywalanie go z "delegacji" jest ruchem śmiesznym i błędnym.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

A co PO zrobiła z P,Płażynskim,Rokitą.Gilowską,Olechowskim,Piskorskim,to samo co PIS z Migalskm.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Wczoraj przeczytałam na Salonie 24-do MM-Miałeś chomie złoty róg-miałeś chamie czapkę z piór- ostał Ci się jeno Tusk-. Na jak długo Migalski posłuży jako temat zastępczy odwracający uwagę od właśnie tworzonego oszukańczego budżetu i 30-pytań PiS- u do Tuska- zobaczymy .

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

PO w końcu niech przestanie martwić się o PIS i zajmie się gospodarką. Bo obecny rząd jest najgorszym po 89 r.

Zgłoś nadużycie

Uchowaj Panie Boże, żeby zajęli się gospodarką. Gospodarka ma się dobrze. Niech zajmują się kopaniem w piłkę, bo to im jeszcze najlepiej wychodzi i nas najmniej kosztuje.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Ktora to gospodarka ma sie dobrze?/ bo chyba nie w POlsce..Rozwalone stocznie, zaklady pracy, wzrost bezrobocia, dziura budzetowa 800mld.zl, pusta kasa ZUS, OFE itd.. Czy to sie dobrze?? Widac, ze niektorzy iteligenci polykaja propagande ubecka..

Najnowsze