Kancelarie walczą o każdą godzinę lotu embraerem

opublikowano: 3 września 2010 13:07:58 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 16:42:36

Jak informuje "Rzeczpospolita" trwają negocjacje między kancelariami najważniejszych osób w państwie na temat przydziału godzin lotu dwóch maszyn typu Embraer 175.

Jak wynika z tekstu "Rz" cała sprawa jest w miarę prosta. Limit roczny to 1200 godzin. Kancelarie muszą ustalić, ile z tych godzin jest im potrzebne. I na przykład - jak wynika z nieoficjalnych informacji "Rz" - marszałkowi Schetynie ma przypaść 105 godzin. Jeśli konieczne bedą podróże ponad ogólny limit, to wówczas:

– Wynegocjowaliśmy z LOT preferencyjną stawkę w przypadku, gdyby potrzebne były dodatkowe godziny – wyjaśnia "Rz" Marcin Idzik, wiceminister obrony.

MON w czerwcu podpisał umowę czarterową na dwie maszyny Embraer 175. Jest to tymczasowe do momentu zakupu nowych samolotów dla VIPów.

Rozwiązanie czarterowe ma swoje dodatkowe konsekwencje. Jak pisze "Rz" po raz pierwszy urzędy polityków będą musiały ponieść część kosztów samych przelotów.

Ciekawe czy zmusi to kancelarie do rozsądnego planowania wyjazdów polityków? PiS jako opozycja krytykuje oczywiście rozwiązania opracowywane teraz przez rząd, ale trudno nie odnieść wrażenia, że ponoszenie przez polityków odpowiedzialności za koszty przelotów to całkiem dobre rozwiązanie. Zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce.

Źródło: Rzeczpostpolita www.rp.pl

Mik

Zainteresował Cię artykuł?

tagi: MON przetarg

Komentarzy: 3

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Urząd poniesie koszt przelotów a nie POlityk-to co to za obciążenie?Czyli my wszyscy-podatnicy.

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Godzina więcej, godzina mniej - przecież zawsze taki embraer może nagle spaść tak jak tupolew, prawda panie premierze? Wypadki się zdarzają jak dobrze wiemy! No i znowu będzie paredziesiąt ofiar tak jak już to braliśmy niedawno. Szkoda będzie, prawda?

Odpowiedz Zgłoś nadużycie

Agresywny tusk nie popusci!!

Najnowsze