Jak informuje "Rzeczpospolita" trwają negocjacje między kancelariami najważniejszych osób w państwie na temat przydziału godzin lotu dwóch maszyn typu Embraer 175.
Jak wynika z tekstu "Rz" cała sprawa jest w miarę prosta. Limit roczny to 1200 godzin. Kancelarie muszą ustalić, ile z tych godzin jest im potrzebne. I na przykład - jak wynika z nieoficjalnych informacji "Rz" - marszałkowi Schetynie ma przypaść 105 godzin. Jeśli konieczne bedą podróże ponad ogólny limit, to wówczas:
– Wynegocjowaliśmy z LOT preferencyjną stawkę w przypadku, gdyby potrzebne były dodatkowe godziny – wyjaśnia "Rz" Marcin Idzik, wiceminister obrony.
MON w czerwcu podpisał umowę czarterową na dwie maszyny Embraer 175. Jest to tymczasowe do momentu zakupu nowych samolotów dla VIPów.
Rozwiązanie czarterowe ma swoje dodatkowe konsekwencje. Jak pisze "Rz" po raz pierwszy urzędy polityków będą musiały ponieść część kosztów samych przelotów.
Ciekawe czy zmusi to kancelarie do rozsądnego planowania wyjazdów polityków? PiS jako opozycja krytykuje oczywiście rozwiązania opracowywane teraz przez rząd, ale trudno nie odnieść wrażenia, że ponoszenie przez polityków odpowiedzialności za koszty przelotów to całkiem dobre rozwiązanie. Zobaczymy jak sprawdzi się w praktyce.
Źródło: Rzeczpostpolita www.rp.pl
Mik
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/105316-kancelarie-walcza-o-kazda-godzine-lotu-embraerem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.