Oto treść apelu europosłów Marka Migalskiego (PJN) i Pawła Zalewskiego (PO), którego podpisanie proponują polskim europosłom - także z innych partii:
Drogie Koleżanki i Koledzy,
w związku z nadchodząca Prezydencją chcielibymy zaproponować zaakceptowanie przez wszystkich nas, Posłów do Parlamentu Europejskiego, apelu o niewykorzystywania w kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu RP argumentów nacjonalistycznych i ksenofobicznych zwróconych przeciw jakimkolwiek grupom narodowym czy regionalnym.
W przeddzień przewodnictwa w Unii Europejskiej i kampanii wyborczej w kraju, ważne jest aby głośno zabrzmiał nasz głos, eurodeputowanych z Polski, aby udowodnić, że jesteśmy narodem otwartym, gościnnym, dynamicznym i chętnym do rozwijania dzieła jakim jest zjednoczona Europa.
Właśnie z tego powodu tak istotne jest, abyśmy gremialnie poparli deklarację i stworzyli nowy sposób jej ogłoszania, za pośrednictwem środka dostępnego dla nas i naszych wyborców, czyli internetu. Jak wiemy, większość z nas korzysta z sieci do informawania o swoich czynach i postawach kształtujących nasz polityczny wizerunek. Poza własnymi stronami internetowymi, wielu z nas używa Facebooka, Twittera i innych portali społecznościowych, których istnienie i funkcjonowanie doprowadziło ostatnio do szeregu demokratycznych procesów na świecie. Możemy zatem użyć internetu, aby prezentować nasz apel, szerzący rozsądek, przewidywalność i szacunek - nawet dla osób o innej narodowości i poglądach.
Koleżanki i koledzy, którzy identyfikują się z apelem, jednak z różnych względów wolą tradycyjny sposób jego poparcia przez złożenie podpisu, prosimy o kontakt z naszymi biurami, aby nasi asystenci mogli w odpowiednim czasie umówić się z Wami i przynieść tekst oświadczenia.
Mając nadzieję na Waszą akceptację załączonej propozycji, pozostajemy z wyrazami szacunku
Paweł Zalewski, Marek Migalski
A oto odpowiedź Konrada Szymańskiego (PiS) na propozycję podpisania apelu:
Koleżanki i Koledzy,
Nie zamierzam podpisywać się pod tym apelem, ponieważ w Polsce nie ma problemu nacjonalizmu i ksenofobii w polityce i życiu publicznym, a podobnymi apelami wytwarzamy wrażenie, jakoby był to kluczowy problem do rozwiązania w czasie nadchodzącej kampanii. Znam kilka innych poważniejszych spraw.
Argument zakładający, że polska prezydencja w UE jest szczególnym powodem do takich działań robi wrażenie podwójnej groteski - jeśli walka z ksenofobią jest kluczowym problemem to dlaczego zwalczamy go tylko odświętnie?! Czyżby dopiero percepcja zagranicy miała nas odstraszać od tych wstydliwych skłonności? Jeśli tak, to żałuję, że Autorzy tego apelu nie zaproponowali, by walka z ksenofobią i nacjonalizmem stała się priorytetem polskiej prezydencji. Takiego priorytetu jeszcze nie było!
W drugim zdaniu, które mówi o tym, że apelem mamy "udowodnić, że jesteśmy narodem otwartym, gościnnym, dynamicznym i chętnym do rozwijania dzieła, jakim jest zjednoczona Europa" proponuję dopisać, że chcemy w ten sposób być narodem wesołym. Tylko bowiem intencją zabawiania innych można wytłumaczyć składanie takich propozycji, jak projekt apelu autorstwa posłów Migalskiego i Zalewskiego!
Powodzenia!
Konrad Szymański
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/115145-lekko-kuriozalny-apel-europoslow-migalskiego-i-zalewskiego-w-nurcie-walki-z-ksenofobia-i-odpowiedz-konrada-szymanskiego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.