Katastrofa TU-134 w Rosji. Kontrolerzy popełnili błędy i nie odesłali załogi na drugi krąg?
opublikowano: 21 czerwca 2011 roku, 12:19 | ostatnia zmiana: 3 sierpnia 2011 roku, 16:31
Sprzeczne doniesienia związane z katastrofami lotniczymi w Rosji to coś, co już dobrze znamy. Również po wczorajszej tragedii pod Pietrozawodskiem zauważyć można informacje, które się wzajemnie wykluczają i powodują jedynie zamęt.
Oto bowiem okazuje się, że samolot TU-134 nie mógł uszkodzić linii wysokiego napięcia, a tym samym przerwać dostawy prądu do lotniska i wyłączyć świateł na pasie, bo - jak podają władze regionu Karelii - przed pasem lotniska nie ma żadnej linii elektrycznej.
Co prawda MAK potwierdził, że oświetlenie pasa rzeczywiście na moment zostało wyłączone, ale - jak podaje korespondentka TVP Info - ten fakt wykluczono jako przyczynę katastrofy.
Publiczna telewizja informacyjna informuje ponadto, że kontrolerzy kazali odejść załodze na drugi krąg, ale było już za późno, by wyprowadzić maszynę. Korespondenci gazeta.pl donoszą, powołując się na rosyjskiego oblatywacza, że to spóźnienie jest winą kontrolerów.
Kolejna nieścisłość dotyczy pogody. Początkowo mówiono, że warunki były fatalne - padał deszcz i zalegała mgła. Teraz rosyjscy meteorolodzy mają twierdzić, że warunki nie były złe...
Nie sposób uciec od porównań z katastrofą polskiego samolotu. Te same się nasuwają. Okazuje się, że przed rokiem lotnisko w Pietrozawodsku było częściowo zamknięte z powodu złego stanu urządzeń nawigacyjnych. Samoloty mogły na nim lądować tylko w dzień i przy idealnych warunkach meteorologicznych. Po wykonaniu napraw port lotniczy został jednak na nowo otwarty.
Według portalu newsru.com wśród ofiar są m.in. przedstawiciele kierownictwa spółki EDO "Hydropress", części państwowego koncernu Rossatom. Ponadto na pokładzie był szereg inżynierów i specjalistów z dwóch innych spółek zajmujących się energetyką jądrową. Wszyscy lecieli na konferencję, która miała odbyć się w Pietrozawodowsku.
gazeta.pl, tvp.info, tvn24.pl
tagi: katastrofa Rosja samolot
Komentarzy: 6
Mówi wam to coś ?
Przeczytane na Niezalezna.pl Popatrzcie jaka analogia! Do tej pory myślałem, że te katastrofy Tu, które odbyły się przed 10.04 i po nim to zwykłe poświęcanie cywilów w imię tego, by lemingi w naszym kraju myślały, że takie katastrofy to rzeczy normalna, bo przecież "samoloty spadają". Przed 10.04 też byliśmy bombardowani informacjami nt katastrof samolotów na co znajdowało się racjonalne wytłumaczenie - były stare. Ale ja nie o tym chciałem. Analogia jest dość podobna do Katynia, bo przecież ZSRR pozabijał tam i w innych miejscach masowych mordów także swoich niewygodnych obywateli. Od tamtych czasów nic się w ich mentalności nie pozmieniało, dalej prowadzą swoją politykę w ten sposób jednak używają do tego bardziej perfidnych metod. JSM (nv), wt., 2011-06-21 13:02
Dokładnie tak
czyzby ci biznesmeni podpadli i ktos wydaL prikaz ogon i wsjie pagibli
Ile ludzi jeszcze zostanie poswieconych przez rosyjskie sluzby specjalne? Ile Tupolewow jeszcze zostanie rozbitych w Rosji aby uwiarygodnic maskierowke w Smolensku?
Bardzo mozliwe ze ten samolot mial nie doleciec.
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"