Pluszaki do paki – protest zabawek w Mińsku
opublikowano: 13 lutego, 11:38
Trzy minuty – tyle maksymalnie może potrwać akcja protestacyjna w samym centrum Mińska. Doświadczyły tego w piątek protestujące na placu Niepodległości pluszowe zabawki. Trzymały w łapkach plakaty przeciwko dyktaturze z hasłami miedzy innymi „Gdzie jest wolność prasy?”, „Zabawki przeciwko bezprawiu!” oraz „Milicjanci wyrwali mi oko!”.
Po trzech minutach do miejsca happeningu zorganizowanego przez młodzieżowych aktywistów kampanii „Mów prawdę!” podjechał autobus milicyjny, a wszystkie zabawki zostały przez milicjantów zabrane do środka. Jak żartują organizatorzy akcji, do tej pory milicja mińska nie poinformowała czy pluszaki będą skazane na karę aresztu – tak jak niezmiennie robi to z uczestnikami dowolnej akcji protestacyjnej białoruskiej opozycji.
Poprzednia akcja protestacyjna przy budynku białoruskiego Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) skończyła się zatrzymaniem nie tylko uczestników, ale także dziennikarza filmującego jej przebieg – operatora telewizji Biełsat Aleksandra Barazienki. Uczestnik akcji został skazany na 15 dni aresztu, dziennikarz – na 11 dni.
Michał Janczuk (TV Belsat)
kategorie: Świat
Komentarzy: 0
Nie przegap
- Przywrócili nad stocznię imię komunistycznego zbrodniarza, twórcy systemu nienawiści. Ale są ludzie, którzy protestują. ZDJĘCIA!
- Poufne informacje KNF o SKOK-ach trafiły do mediów. "Czy mamy do czynienia z przekazaniem poufnych informacji mediom przez przedstawicieli KNF?"
- Nasz wywiad. Krzysztof Szczerski: Potrzebujemy, by Polska wstała z kolan ws. śledztwa smoleńskiego
- Ważny sojusznik sprawy smoleńskiej. McCain jest jednym z najtrzeźwiej patrzących na Rosję i Putina polityków
- 100 lat temu zmarł Bolesław Prus - jeden z największych polskich pisarzy, do dziś aktualny. Jego "Lalka" to powieść genialna
- Wicepremier Węgier: "Korporacje wywoziły ogromne pieniądze, większe niż wynikało z zasady zysku. Tak traktuje się kolonie"