Koniec eurociotowania i makrelizacji Europy. Jeszcze kilka miesięcy, kilka zamachów i zamkną wszystkie granice wewnątrz EU. I Hiszpanie będą musieli starać się o wizy, żeby przyjechać do Polski pracować lub studiować. Oto plan rozwiązania kryzysu w kilku konkretnych punktach:

1). Wszyscy wycofują się z Syrii, Afganistanu i innych krajów arabskich. Niech ludzie mieszkający w tych stronach sami decydują o swoim losie.

2). Na koszt podatnika wysyłamy pociągami/autobusami/samolotami wszystkich imigrantów arabów tam skąd przybyli.

3). Uszczelniamy zewnętrzne granice Europy, wprowadzamy scoring wizowy, czyli zgodę na stały pobyt w Europie mogą dostać młodzi inteligentni ludzie mówiący naszymi językami. Arabscy fanatycy nie wjadą do Europy.

4). Opcjonalnie, czipujemy wszystkich arabów poniżej 40 roku życia, którzy zostali w Europie i monitorujemy ich zachowanie.

5). Inwestujemy na potęgę w źródła energii które eliminują arabów: węgiel, panele słoneczne, wiatraki, atom, import ropy z innych krajów. Za kilka lat problem terrorystów z krajów arabskich sam się rozwiąże, z braku pieniędzy.

O ile wprowadzenie tego planu w życie z pewnością wzbudzi kontrowersje, efekty będą piorunująco pozytywne. Bezpieczeństwo w Europie wzrośnie, araby będą musiały same załatwić swoje problemy, jak się dalej będą mordować, to ich sprawa.

Politycy Europy obudźcie się! Jeżeli nie podejmiecie działań opisanych powyżej, to za jakiś czas kolejny arabski terrorysta oczekujący hurys (lub owiec) w niebie zdetonuje brudną bombę, zabijając nie kilkadziesiąt osób, ale kilkaset tysięcy Europejczyków w jakimś mieście UE. Czy do tego musi dojść, żebyście otrzeźwieli?

Działać! Teraz!