Premier Wielkiej Brytanii David Cameron powtórzył w czwartek w rozmowie z „Bildem”, że jego rząd chce zachować zasadę swobodnego przepływu osób w UE, sprzeciwia się jednak pobieraniu świadczeń socjalnych przez imigrantów od pierwszego dnia pobytu w jego kraju.

Chcemy zapobiec sytuacji, w której (imigranci) mają prawo do świadczeń socjalnych bez wcześniejszego wpłacania do systemu (ubezpieczeń społecznych)

— powiedział Cameron „Bildowi” zapewniając, że Wielka Brytania podobnie jak Niemcy opowiada się za zachowaniem zasady swobodnego przepływu osób w Unii Europejskiej.

To nie może oznaczać, że prawo do wszystkich świadczeń socjalnych obowiązuje od pierwszego dnia (przyjazdu w Wielkiej Brytanii), dlatego zaproponowałem, aby ograniczyć to prawo w pierwszych czterech latach

— wyjaśnił brytyjski premier.

Cameron zapowiedział, że celem Londynu jest też ograniczenie unijnej biurokracji i zlikwidowanie przeszkód w handlu, które hamują rozwój gospodarki. Wymienił też problem spadającej demokratycznej akceptacji dla UE, czemu - jego zdaniem - można zapobiec przekazując część kompetencji Brukseli parlamentom narodowym.

W wywiadzie dla „Bilda” Cameron podkreślił, że reforma UE będzie miała istotny wpływ na decyzję obywateli Wielkiej Brytanii o pozostaniu w Unii.

Cameron bierze udział w posiedzeniu posłów bawarskiej CSU, które odbywa się w czwartek w Wildbad Kreuth. Spotka się też z kanclerz Angelą Merkel. Szefowa niemieckiego rządu powiedziała przed spotkaniem, że wypracowanie „rozsądnego pakietu” pozwalającego na pozostanie Wielkiej Brytanii w UE leży w interesie całej Unii. Natomiast premier Bawarii Horst Seehofer ocenił, że postulaty Camerona są „identyczne” ze stanowiskiem CSU. CSU tworzy wspólnie z CDUSPD rząd Angeli Merkel.

Celem Camerona jest uzgodnienie reformy UE przed planowanym na 2017 r. referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie pozostania tego kraju w Unii.

Najtrudniejszą kwestią w negocjacjach z Wielką Brytanią jest propozycja ograniczenia dostępu do zasiłków dla imigrantów z innych państw UE. Brytyjski premier chce, by osoby przyjeżdżające do Wielkiej Brytanii z innych państw unijnych dopiero po czterech latach uzyskiwały prawo do zasiłków związanych z zatrudnieniem albo mieszkaniami socjalnymi.

Slaw/ PAP