Zabytkowa katedra w Koloni musiała zostać ogrodzona, ponieważ była regularnie profanowana przez chuliganów. Chodzi o osoby, które zanieczyszczały ściany świątyni, załatwiając w ten sposób swoje potrzeby fizjologiczne.
Wandale szczególnie upodobali sobie północny róg katedry, który sąsiaduje z dworcem kolejowym.
To powodowało szkody, o których nie wypada mówić w radiu katedralnym
— twierdzi proboszcz katedry Gerd Bachner.
Zostaliśmy zmuszeni do postawienia ogrodzenia, które pomoże bronić godności katedry jako Domu Bożego
— wyjaśnia duchowny.
Jak dodaje ks. Bachner, zabezpieczenie uchroni przed dewastacją kamienne mury świątyni, drewniane wrota oraz odnowione drzwi z brązu, a także przyczyni się do większego komfortu osób modlących się w jej wnętrzu.
bzm/domradio.de
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/269214-katedra-w-kolonii-regularnie-profanowana-przez-barbarzyncow-konieczne-bylo-ogrodzenie