Witold Gadowski znów nadaje z pogranicza turecko-syryjskiego. Tym razem opisuje ciekawy wywiad z syryjskim generałem, który oskarża Rosję o sprzyjanie Państwu Islamskiemu.

Gadowski na swoim profilu na Facebooku napisał:

Syryjski generał oskarża Rosję - Informacje uzyskane w trakcie zdjęć do filmu „Insha Allah Krew Męczenników”.

Generał brygady Ahmad Aljjdeaa, oficer z trzydziestoletnim stażem w armii syrysjkiej, a dziś wiceminister obrony w syryjskim rządzie na uchodźstwie, mówi:

„Oficerowie rosyjscy są stale obecni w oddziałach armii syryjskiej, wspierają reżim Baszara Assada, walczą po jego stronie”.

I informacja najbardziej zaskakująca. Generał Aljdeaa mówi dalej:

Rosja jest zainteresowana zamieszaniem w Syrii. W Rosji są też cztery militarne ośrodki szkoleniowe, w których szkoleni są fanatycy, którzy potem zasilają szeregi wojsk Państwa Islamskiego (ISIS). Wśród szkolonych są także Czeczeni.

Słysząc, co mówi syryjski wojskowy łatwiej zrozumieć, dlaczego Zachód jest tak zachowawczy wobec bestialstwa Państwa Islamskiego. Rosyjskie macki są długie…

wrp