9 milionów euro. Spór o tę kwotę mocno rozgrzał francuską debatę publiczną - wiele wskazuje na to, że tamtejszy Front Narodowy otrzymał „wsparcie” od Kremla właśnie na taką sumę. Wcześniej Marine Le Pen utrzymywała, że to zwykła transakcja handlowa.
Serwis Mediapart wskazał jednak, że była to swoista „nagroda” za wsparcie polityki Władimira Putina wobec Ukrainy - a konkretnie aneksji Krymu.
1187 stron wiadomości tekstowych wysłanych przez Timura Prokopenko, szefa departamentu spraw wewnętrznych Kremla wykradła i opublikowała grupa rosyjskich opozycjonistów o nazwie „Anonymous International”. Znalazły się tam wiadomości dotyczące Marine Le Pen i referendum na zaanektowanym przez Rosję Krymie.
Musimy, w taki czy inny sposób, podziękować Francuzom. To ważne.
Urzędnik Kremla odpowiadał: Tak. Super!
Osiem miesięcy później Front Narodowy otrzymał 9 milionów euro pożyczki, która ma być pierwszą transzą serii rosyjskiego wsparcia finansowego dla cierpiącej na brak funduszy skrajnej prawicy przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku.
Zarówno Marine Le Pen oraz inny członek władz partii zaprzeczyli informacjom zawartym w wiadomościach tekstowych. Szefowa Frontu Narodowego stwierdziła, że jest w stanie udowodnić, że w marcu 2014 roku negocjowała pożyczkę w banku w Abu Dhabi (dziś jest upadły).
lw, telewizjarepublika.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/239783-kreml-finansuje-partie-le-pen-francuski-front-narodowy-otrzymal-9-mln-euro-za-wsparcie-aneksji-krymu-wyciekly-esemesy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.