Państwo islamskie (ISIS) grozi Europie „falą imigracyjną”, jeśli doszłoby do militarnej interwencji w pogrążonej w wojnie domowej Libii. „Wyślemy 500 tys. nielegalnych imigrantów na łodziach na stary kontynent. Wśród nich ukryjemy terrorystów – oświadczyli dżihadyści, których cytuje brytyjski dziennik „Daily Mail”.

Rozmowy bojowników ISIS, w których mówili o wysyłaniu imigrantów drogą morską z Libii do Europy, przechwycił włoski kontrwywiad. Według „Daily Mail” należy traktować te groźby poważnie, bowiem Libia, a szczególnie jej wschodnia część, to dzisiaj matecznik islamistów powiązanych z Państwem Islamskim. Są na tyle silni że już zaczęli stopniową ekspansję, zarówno w kierunku Tobruku, jak i granicy z Egiptem.

Trzy dni temu libijscy zwolennicy Państwa Islamskiego ścieli 21 egipskich Koptów, a nagranie egzekucji opublikowali w internecie. Na nagraniu widać, jak Egipcjanie, ubrani w pomarańczowe kombinezony, są prowadzeni przez terrorystów na plażę. Następnie zostają zmuszeni do uklęknięcia i ścięci. Podpis pod pięciominutowym filmem brzmi:

Naród krzyża, wierni wrogiego Kościoła egipskiego. O bezpieczeństwie wy, krzyżowcy, możecie tylko pomarzyć

W reakcji na brutalną egzekucję chrześcijan władze Egiptu zażądały militarnej interwencji w Libii. Prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi powiedział, że światowi przywódcy „nie mają wyboru” i muszą interweniować.

Nie ma innego wyboru, biorąc pod uwagę zgodę Libijczyków i tamtejszego rządu, oraz że wzywają nas do działania

—powiedział na antenie francuskiego radia Europa 1 prezydent Sisi. Egipski rząd podał również, że obiekty państwa islamskiego zostały zbombardowane przez myśliwce. Dżihadyści nie zamierzają jednak dać się przepędzić.

To my rządzimy teraz w Libii. Jeśli spróbujecie nas stamtąd przegonić, zamienimy Morze Śródziemne w morze chaosu. I nic nam nie zrobicie, bo naszym sprzymierzeńcem są wasze prawa człowieka

—zadeklarowali. Oraz zapowiedzieli, że „najpierw przejmą władzę w Libii, a następnie przeprawią się przez Morze Śródziemne do Europy, ukryci pomiędzy uchodźcami i podbiją Rzym. „Daily Mail” przypomina przy tej okazji, że wybrzeże Libii i Włoch dzieli zaledwie 450 km.

Przeczytaj: Prawo szariatu zostanie wprowadzone także w Polsce- zapowiada imam Anjem Choudhary

Jeśli islamiści zrealizują swoje groźby z pewnością wybuchnie chaos. Włoskie straż przybrzeżna nie poradzi sobie z taką ilością imigrantów

—ostrzega gazeta. Władze w Rzymie także są zaniepokojone. Szef MSZ Włoch Angelo Alfano oświadczył dziś, że „Libia powinna mieć obecnie absolutny priorytet dla Zachodu”.

Grozi nam ucieczka ludzi z Libii o gigantycznych rozmiarach

—dodał. W ur. do Włoch na łodziach przybyło nieco ponad 170 tys. imigrantów. W 2011 r. przywódca Libii Muammar Kaddafi ostrzegał Zachód, że jeśli go obali, w kraju wybuchnie chaos, a fala uciekinierów zaleję Europę.

Jeśli usunięcie rząd gwarantujący stabilność w kraju, zapłacicie wysoką cenę

—podkreślił Kaddafi. Groźby islamistów odniosły już pierwsze skutki. Premier Włoch Matteo Renzi wykluczył dziś interwencję w Libii.

Nie mamy ochoty na wyprawę krzyżową w północnej Afryce

—zaznaczył.

Ryb, Focus.de, Daily Mail